Karmelek

Skład wykonanie itp...
Bart
***
Posty: 63
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kielcownia.

Post autor: Bart » czwartek, 25 sty 2007, 10:43

z paliwem karmelkowym kruszonym i ubijanym ( nie zwilzanym) ???

juz robilem i jesli tylko sie mocno docisnie lataja przeladnie 8)



strzelam z takich rakietek z mojej rusznicy 8) kaliber olowka dysza 2mm paliwo czerwona karmelka

pzdr

Gość

Post autor: Gość » niedziela, 11 mar 2007, 23:35

Siema, jestem tu nowy, więc na początku się przywitam, witam wszystkich. Ale nie martwcie się, jestem użytkownikiem, nie jednego forum, więc trollem nie jestem. Taki mały off-top a teraz przejdę do sprawy.



Robiłem sobie dzisiaj karmelka, 1 raz w życiu i wyszła mi taka "kupna" barwa, może przegrzałem, ale nie zapalił się, ale strasznie zaczął bulgotac itp. Zresztą sami zobaczcie:



http://img79.imageshack.us/my.php?image=221845rv6.jpg



Obrazek



Wogule, nie tylko barwa jest "kupna", całe wygląda jak niezłe gówno... :D

Gość

Post autor: Gość » czwartek, 29 mar 2007, 23:20

1. może złe proporcje

2. może za długo na piecu

3. może jedno i drugie :wink:



Poprostu spalone albo nadmiar cukru? (jak objętościowo to robiłeś to może wiele wyjaśniać też)

Gość

Post autor: Gość » sobota, 31 mar 2007, 22:47

Nie do końca potwierdzam twoje spostrzeżenia moje są zupełnie inne oceniam sorbitol jako nie higroskopijny w karmelku pozostawione w wilgotnym pomieszczeniu trzy kawałki karmelki na sorbitolu cukrze i toffi Pinota na cukrze na drugi dzień całkowicie rozpuszczone, toffi opiera się, lecz powierzchniowa warstwa nie daje już rady a sorbitol dzielnie stawia opór.

Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1507
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Gotowanie karmelki

Post autor: KSard » czwartek, 26 kwie 2007, 08:12

Witam



Polecam filmik -> http://www.ksard.pl/index.php?option=co ... 30&lang=pl



Jak Wam się to podoba i co o tym myślicie?

Gość

Re: Gotowanie karmelki

Post autor: Gość » czwartek, 26 kwie 2007, 14:18

Bardzo fajne, bardzo fajne, lecz co to za składniki bo ogień wydawał się taki fioletowy, masa bardzo długo plastyczna jest, niewiarygodne :), i ta barwa... mi bardziej biale wychodza.



Minus to długi czas robienia, ja robie w 30 min max, lecz nie zalewam tak wodą... czyżby taka ilość wody miała jakiś konkretny cel? lepsze zmieszanie składników?

Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1507
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Gotowanie karmelki

Post autor: KSard » piątek, 27 kwie 2007, 08:29

Te specyficzne cechy karmelek wykonywany przez Jamesa Yawna zawdzięcza prawdopodobnie dodatkowi syropu kukurydzianego (Karo Syrup).

Niestety, nie jest on dostępny na naszym rynku.



Skład paliwa:

50g KNO3

25g cukru

12g Karo Syrup

50 ml wody



Początkowo miksturę gotuje się w temperaturze 300 F, a później (po rozpuszczeniu wszystkich składników) obniża się temperaturę do 250 F.

Czas gotowania ok 1 godziny ( szczegóły można zobaczyć na filmie).



Wszystko fajnie, ale trzeba posiadać naczynie utrzymujące stałą temperaturę.



Jak widać, sposobów na wykonywania paliwa karmelkowego jest dużo - zapewne każdy z nas ma swój własny. :wink:



pozdrawiam

kermit
PROFI
Posty: 387
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: znad stawu w Baninie
Kontakt:

Post autor: kermit » wtorek, 1 maja 2007, 17:29

albo moje C35S równie stere jak to paliwko Nakki

35/65 = 7/13 czyli według mojego szyfru by było C0713S ( Nakka)



oznacenia w tym szyfrze :

C3 oznacza cukru wagowo 3 części

5S oznacza saletry wagowo 5 części.



Składem oba paliwka niewiele się różnią, a obydwa wpasowują się w zakres maksymalnego dla mieszanki cukru i saletry impulsu.

Awatar użytkownika
robercik
Supersonic PROFI
Posty: 1362
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Karmelek - testy

Post autor: robercik » wtorek, 21 sie 2007, 15:05

Cześć Karmelkowicze :D

Przeczytałem cały temat o karmelku i postanowiłem to trochę usystematyzować. Dla własnej ciekawości wykonałem kilka próbek karmelka o różnym składzie.



Obrazek



i zamknąłem w identyczne korpusy z pcv z zapalnikami na czarnym karmelku.

Obrazek



Dzięki uprzejmości Pawła (vel Knod 8) z forum pirotechnicznego) który udostępnił profesjonalną hamownię - mostek tensometryczny z którego sygnał rejestrowany jest 16 bitowym przetwornikiem A/D na karcie pomiarowej do laptopa - uzyskaliśmy znakomite wyniki. Hamownia w tej konfiguracji ma zakres pomiarowy do 180kg z rozdzielczością 60g przy częstotliwości 250 próbek na sekundę :!:

W dwóch przypadkach na osiem korpus z pcv nie wytrzymał niskiego zacisku - dla karmelka czarnego <span style="color: black"><span style="font-weight: bold">65/31/4C</span></span> i czerwonego <span style="color: red"><span style="font-weight: bold">65/34/1Fe2O3</span></span> w związku z czym jedyną obserwacją jest fakt bardzo dużego wzrostu prędkości spalania.



FILM: http://www.rakiety.pomorze.pl/karmelek/TEST27.avi



Wykresy pracy poszczególnych silników zgrupowałem na dwóch rysunkach. Trochę przesadziłem z mocą zapalników :shock: - to te wysokie piki na poczatku wykresów - za to nie było problemów z nałożeniem wyników na siebie :P



Obrazek



Obrazek



WNIOSKI:

:idea: najlepszym składem okazał się czysty karmelek <span style="font-weight: bold">64/36</span> Przy tak niskim zacisku <span style="font-weight: bold">impuls właściwy 126,8 </span>:!:

:idea: skład 66/34 już wyraźnie słabszy tak więc 2% robi wielką różnicę

:idea: dodatek 2% węgla nieco spowalnia palenie i zmniejsza impuls właściwy

:idea: dodatek 4% węgla bardzo przyspiesza palenie

:idea: dodatek 1% tlenku żelaza bardzo przyspiesza palenie

:idea: dodatek 2% tlenku żelaza dwukrotnie spowalnia palenie i zmniejsza impuls właściwy



KNO3 była mielona 1 minutę w młynku do kawy porcjami i następnie wymieszana w dużym słoju - rozdrobnienie było więc takie same dla każdej próbki. Cukier puder pochodził także z jednej paczki. Bloki inhibitowane moim sposobem czyli poprzez dwukrotne malowanie farbą.



W następnym teście zacisk zostanie zmniejszony do 100 i postaram się spalić próbki czyste 64/36 65/35 66/34 i powtórzyć próbę z 1% tlenku i 4% węgla jednak coś mi się wydaje że pod względem impulsu właściwego nie ma co stosować dodatków do karmelka :lol:

Niniejszym rezygnuję ze składu 60/40 skoro 64/36 można zastosować w plastikowej rurce :wink:



pzdr

Gość

Post autor: Gość » środa, 22 sie 2007, 17:59

Uwaga 1.

Mielimy saletre najlepiej na pyłek. Porcelanowy moździerz wystarcza.



Uwaga 2.

Cukru nie trzeba mielić bo i po co skoro sie rozpuszcza?



Uwaga 3.

Składniki powinny byc idealnie suche. Woda w karmelce jest kategorycznie niewskazana :D



Moja metoda:



1. Pakujemy odmiezoną ilość saletry do moździerza a cukru na patelnie z grubym dnem i pokryta teflonem.

2. Podpalamy pod patelnią. Cukier powinien pokrywac ją warstwą o jednakowej grubosci. W tym czasie co cukier sie grzeje mielimy saletrę.

3. Cukier grzejemy na DUŻYM ogniu. Rozpuści sie ale dzieki temu że zachodzi to szybko nie zdązy sie bardzo zkarmelizowac.

4. Kiedy nieroztopione mamy juz ostatnie resztki cukru zaczynamy go intensywnie mieszać, najlepiej czyms drewnianym.

5. Wsypujemy szczyptę saletry i mieszamy... jesli sie nie zapali to temp jest dobra. I nie chodzi mi o to że jest "zapali sie albo i nie" tylko ze jelsi ewentualnie cukier mamy przegrzany to zapali nam sie tylko szczypta saletry i cukru.

6. Wsypujemy cała saletrę i intensywnie i szybko mieszamy. Kiedy mieszanina jest w miare jednorodna karmelka jest gotowa.





Karmelka robiona tą metodą powinna miec kolor krówek (dość jasny) oraz konsystencję syropu klonowego.



Przydatne rady:

1. Kiedy formujemy cos z karmelki dobrze jest robic to na desce drewnianej (do krojenia) którą wcześniej dokładnie starlismy sciereczką. Do drewna karmelka sie nie klei :D



2. Dobrze jest wysuszyć składniki na karmelka.



3. Kiedy karmelka jest gotowa za pomocą ciepłej drewnianej łyżki przenosimy jej porcję na deskę.



4. Dopoki karmelka jest zbyt goraca aby obrabiac ja palcami dobrze jest zrobić z niej wałeczek i turlac nim po desce. Zmniejsza to ryzyko przyklejenia sie oraz szybciej stygnie.



Pozdrawiam Jacek R. vel Dexter



Tekst by Dexter

ODPOWIEDZ