rafciodz pisze:A tak na poważnie za mocno szukam dziury w całym, chcąc się dowiedzieć o powodach urwania głowicy...
Przyczyny zerwania głowicy na pułapie:
1. Zbyt cienka i krótka linka kewlarowa łącząca głowicę z rakietą
2. Brak amortyzatora na połączeniu spadochron-pilot i korpus rakiety
3. Start rakiety pod kątem ok. 80 stopni - duża prędkość w końcowej fazie lotu. Takie ustawienie wyrzutni wymuszone zostało trudnymi warunkami atmosferycznymi panującymi na poligonie oraz lokalizacja miejsca startu ( za plecami w odległości ok. 1 km znajduje się jezioro).
Chciałbym podkreślić, iż mimo incydentu z głowicą, cały eksperyment należy uznać za w pełni udany. To potknięcie nie powinno nikomu przesłonić faktu, że rozwiązaliśmy dziesiątki innych problemów technicznych, o których tutaj nie będę wspominał. Ci, którzy budują modele wiedzą jakie to było wyzwanie. Nawet w profesjonalnych projektach nie często zdarza się słyszeć o systemach sprowadzających rakiety na spadochronach.
Cel misji został osiągnięty:
- K1X przekroczyła prędkość 1 M
- zebrała dane dotyczące parametrów lotu
- wykonała film z pokładu
- pobiła rekord wysokości
- bezpiecznie wylądowała
- przesłała informacje o miejscu lądowania (umożliwiając jej odnalezienie)
- stan techniczny po locie pozwala rakiecie na powtórny start (choćby i za tydzień)
Dla mnie osobiście największą satysfakcją jest to, że przyjęta przeze mnie koncepcja rakiety oraz to, co zaprojektowałem w komputerze sprawdziło się w 100% w rzeczywistości. Aerodynamika rakiety jest świetna, co objawiło się bardzo stabilnym lotem. Przewidywane obliczeniowo wartości dotyczące wysokości i prędkości lotu pokryły się całkowicie z danymi uzyskanymi z przyrządów pokładowych. Czego jeszcze można chcieć?
Chciałbym podziękować wszystkim członkom krakowskiej grupy za ogromny wkład pracy i serce przy tym projekcie. Specjalne słowa uznania dla Kacpra, który był motorem napędowym całego przedsięwzięcia.
Pokazaliśmy, że nasze wieloletnie doświadczenia sprawdziły się przy tak ekstremalnie trudnym eksperymencie.
Oczywiście jest jeszcze wiele do poprawienia. Ale być może na bazie tych doświadczeń pokusimy się sięgać jeszcze wyżej. Mamy potencjał i mamy plany na przyszłość.