Nazwa pochodzi stąd, że
Dolna część korpusu (usterzenie) będzie wyglądać tak:

Nie wiem, na ile mój pomysł się sprawdzi, ale chcę się przekonać. Rakieta
Założenia projektu:
- ma lecieć
- wykorzystanie zalegających materiałów
Projekt w SpaceCAD:

Silnik:
Silnik własnej produkcji, paliwo sorbitolowe 65/35. Jako że w temacie budowy silników specem nie jestem, chciałbym uzupełnić braki wiedzy i na własnych błędach zbudować coś, co poleci i spełni moje oczekiwania
Wielkości i materiały:
- Głowica z pianki do sztucznych kwiatów, zaszpachlowana i pomalowana (~9cm)
- Korpus z rurki po folii aluminiowej o średnicy 30mm i długości 30cm, grubość ścianki 1.5-2mm
- Steczniki z balsy 3mm, usztywnione papierem i wikolem (55mm [wysokość] x 30mm [szerokość] x 30mm [wysokość skosu])
System odzysku:
Taśma hamująca - rakieta będzie ważyć około 110g bez silnika, więc z silnikiem około 160-175g. Myślę, że 80cm taśmy spokojnie wystarczy do bezpiecznego powrotu, chociaż nie liczyłem (jeszcze) z jaką prędkością model będzie opadać. Taśmą hamującą będzie taśma do zabezpieczania terenu.
Elektronika pokładowa:
brak. Nie chcę obciążać dodatkowo modelu zwłaszcza, że i tak jest trochę ciężki jak na takie wymiary (fi30, 40cm wysokości). Poza tym nie wiem, czy model się nie spali, dlatego nie chcę ryzykować umieszczania tam kamery.
Szacowana data i miejsce startu:
Jeśli pogoda pozwoli, to Sobota, 28 kwietnia, koło południa. Dawny poligon "górki" w Tczewie.
Całą rakietę chcę skończyć do piątku, bo nie stanowi jakiegoś specjalnego wyzwania. Nie ma być piękna, tylko ma lecieć, dlatego o takie szczegóły jak faktura farby dbać nie będę. W razie, gdyby nasunęły mi się jakieś pytania, napiszę tutaj, chociaż problemów chyba mieć nie będę
Pozdrawiam,
Damian

