Układ odzysku UWS2

Aparatura pokładowa, układy pomiarowe i wykonawcze.
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Układ odzysku UWS2

Post autor: jaskiniowiec »

Witam

Układ UWS jest już trochę znany i latany często, ale okazało się, że tranzystor sterujący jest bardzo wrażliwy na chwilowe choćby spięcia przewodów zapalnika. Dlatego pokombinowałem, i powstał układ UWS2 (Układ Wyzwalania Spadochronu - wersja druga). W czym rzecz:

W UWS1 zastosowanie takiego a nie innego tranzystora było podyktowane koniecznością wysterowania go niskim napięciem. Po włączeniu tranzystora zaczynał płynął prąd zapalnika i spadało napięcie na baterii, jeśli zapalnik pobierał duży prąd. Aby nie doszło do wyłączenia się tranzystora, musiał być wysterowany niskim napięciem. Ale można inaczej. Jako element włączający (wykonawczy) w UWS2 zastosowałem tyrystor. Dlaczego? Głównie za sprawą jego cechy - jak się go raz włączy, to dopóki płynie przez niego prąd, może nie być już napięcia podanego na bramkę. Uniezależnia to obwód zapalnika od ewentualnych zakłóceń na pozostałej części elektroniki spowodowanych spadkiem napięcia. Dodatkowo, aby wyłączyć tyrystor wystarczy milisekundowa przerwa w przepływie prądu. Każdy zapalnik w pierwszym momencie od odpalenia przerywa swój obwód, a więc wyłącza tyrystor. Powinno to zmniejszyć awaryjność tyrystora. Na początek schemat:

Obrazek

Jak widać główna część elektroniki jest właściwie bez zmian w stosunku do UWS1. Po przechyleniu płytki o określony kąt, pojawia się na wyjściu stan wysoki (Uz -1,5V). Ten skok (impuls) jest podawany przez kondensator na bramkę tyrystora i włącza go. Prąd płynie przez tyrystor do czasu przepalenia się żarnika zapalnika. Występujące na wyjściu układu scalonego wysokie napięcie nie włączy już tyrystora, gdyż obwód z kondensatorem nie puszcza napięcia stałego, a jedynie impuls. Dioda podpięta do bramki tyrystora służy do zabezpieczenia jej, gdy włączy się układ z naładowanym kondensatorem przy niskim napięciu na wyjściu scalaka. Bramka jest wtedy polaryzowana napięciem wstecznym o wartości grożącej uszkodzeniem bramki, Dioda zabezpiecza, puszczając prąd rozładowania. Pewną nowością jest też zastosowanie jednej, podwójnej diody LED (zielono-czerwona) oraz zastosowanie tranzystora w układzie wtórnika emiterowego. Zastosowanie tranzystora powoduje, że prąd testu płynący przez zapalnik jest znikomy (rzędu mikroamperów) a jednocześnie można sobie pozwolić na maksymalny prąd diody LED, co powoduje większą jej jasność. Płytka z elementami wygląda tak:

Obrazek

A płytka od strony druku tak:

Obrazek

Plan płytki (widok od strony druku):

Obrazek

a płytka do naświetlania bądź termotransferu jest tu:

Obrazek

Należy to wydrukować w rozdzielczości 300dpi. Minimalne rozmiary płytki to 24/44mm.

Póki co działają mi wszystkie 3 egzemplarze. Wysterowanie tyrystora ma miejsce nawet przy bardzo wolnym przechylaniu płytki. Co do zastosowanego tyrystora, to można oczywiście zastosować inny, choć pewnie zmieni się układ płytki. Zastosowany Tyrystor jest dziełem przypadku, po prostu udało mi się kupić te tyrystory bardzo tanio na Allegro :D Dopuszczalny prąd tego tyrystora to 4,5A, więc nie tak mało. Przy zastosowaniu innego tyrystora oprócz tego, że ma mieć spory prąd, ważne jest, by wymagany do włączenia prąd bramki nie był raczej większy niż 20mA.

Jak to się sprawdzi w lotach, mam nadzieję że czas pokaże.
Awatar użytkownika
robercik
Supersonic PROFI
Posty: 1362
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: robercik »

Cześć

Piękna robota :!: Zwracam uwagę że w przypadku zastosowania tyrystora obwód zatrzasku jest niepotrzebny (opornik i dioda podająca sygnał z wyjścia na wejście w.o.) Zrezygnowalismy z tego obwodu już dawno ponieważ sprawiał kłopoty. Myślę że teraz już każdy może zbudować najprostszy i najtańszy możliwy uład odzysku i zacząć odstrzeliwać "dorosłe" rakiety zamiast kijanek i pocisków :D



pzdr
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: jaskiniowiec »

Zgadza się, zatrzasku tu nie ma, chociaż zaczynam dochodzić do wniosku, że jednak by się chyba przydał. Osobiście problemów z zatrzaskiem nie miałem, a jest on konieczny w układach UUWS. Podstawowa zasada dobrego działania zatrzasku to to, by KMZ nie był zasilany napięciem zbyt wysokim. Zasilanie KMZta napięciem rzędu 3,5 - 4V gwarantuje pewność działania. Czułość jest jeszcze wystarczająca i jednocześnie spada wrażliwość KMZta na obecność ferromagnetyków w pobliżu. W UUWSach zatrzask był koniecznością, by zapewnić działanie następnego członu, czyli tajmera. W UWS2 zaczynam myśleć o dodaniu zatrzasku, gdyż może zdarzyć się taka sytuacja: Układ włącza tyrystor, przepala się żarnik zapalnika, tyrystor się wyłącza. Ale w tym czasie głowica jeszcze wariuje w powietrzu i może jeszcze być sytuacja zmiennych napięć na wyjściu wzmacniacza operacyjnego, co może powodować podawanie impulsów włączających na bramkę tyrystora. Jeśli w tym czasie przewody zapalnika były by zwarte, to dojdzie do uszkodzenia tyrystora. A układ z tyrystorem powstał po to, by uniknąć awaryjnego dość (jak wyszło w "praniu") tranzystora. Ale póki co mam takie układy i mam nadzieję, ze sprawdzą się w praktyce. Czas pokaże, co trzeba zmienić.
Tomek
*
Posty: 12
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: niear Cracov

Post autor: Tomek »

Witam kolegów modelarzy!

Czytając temat natchnęło mnie przetestowanie Twojego nowego wcielenia UWS2 drogi Jaskiniowcu. Dzisiaj zawlekłem swoje szanowne cztery litery do przepięknego lajkonikowa, aby zakupić potrzebne części...No niestety...W sklepie nie dostałem wszystkiego czego chciałem...Zamiast tyrystora S2600M wziąłem S2800A ponieważ nie było tego co podałeś...Znowu z konieczności dostałem podkówe 220k. Diodę kupiłem dwu nóżkową...Ale dopiero teraz zauważyłem, że ma być chyba trzy nożkowa... I pytanie co do elementu D...Gdy spisywałem części z rysunku ten element D uznałem za opornik 2K, ale teraz po analizie to chyba nie jest to...



Elementy ktorymi dysponuję;

rezystory

1k, 2,2k, 330k, 220, 330, 2k

scalak LM358 i KMZ51

tyrystor S2800A

tranzystor BC557B

podkówka 220K

kondensator 1mikro

przyciski, przełączniki

dwu nozkowa dioda LED

Elementów mam mały zapas.



I teraz pytanie do Was. Czy z tego da się zrobić układ Działający? Pytam ponieważ nie wiem kiedy będę w Krakowie jeszcze raz... A dojazd troszkę trwa, poza tym to też kosztuje a człowiek też nie ma czasu... I proste pytanie czy da się z tego sklecić działający układ...





Serdecznie pozdrawiam!
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: jaskiniowiec »

Praktycznie masz wszystko. Ten tyrystor będzie bardzo dobry. Puszcza do 10A prądu a włączany jest prądem bramki poniżej 15mA. Tu http://www.datasheetarchive.com/pdf-dat ... 409596.pdf. To D to dowolna dioda krzemowa, impulsowa. Zamiast diody LED trójnóżkowej można wlutować 2 zwykłe diody LED. Trzeba tylko na ścieżce masy, na samej krawędzi płytki wywiercić jeszcze jeden otworek.
Tomek
*
Posty: 12
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: niear Cracov

Post autor: Tomek »

To diodę krzemową odlutuję z jakiegoś starego układu i myślę, że będzie dobrze. A z LEDami powalczę lub poszukam też w starych układach. Hmm rozumiem ze podkówka 220K też będzie dobra. No cóż, dzięki za kartę katalogową i za odpowiedź! Jeśli będę miał problem to będę pisał.



Pozdrawiam



Tomek
Tomek
*
Posty: 12
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: niear Cracov

Post autor: Tomek »

Witam,

niestety moje pierwsze podejście do elektroniki było raczej z góry poddane porażce...I tak się stało...Zbudowałem układzik, ale niestety nie działa...Prawdopodobnie główną przyczyną jest to, że już gdy zlutowałem wszystko chciałem poprawić lut przy sclaku LM358 no i tak poprawiłem że musziłałem poprawiać tą poprawę... :roll: Nie mam już do tego sił... :? Ale myślę, że tego scalaka po prostu spaliłem... Jedyne co działa po załączeniu prądu to LED ktory jest lutowany na ścieżce "-" i tam gdzie miałą być jedna nożka z troj nozkowej. LED działa po naciśnięciu SW2. Po przełączeniu przełącznikiem hebelkowym dzieje się to samo. Po ustawianiu podkówki nic się nie dzieje. Pozostaje mi tylko robienie nowej płytki i podejście drugie :wink:
Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1499
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Układ odzysku UWS2

Post autor: KSard »

Układ został przetestowany w rakiecie GEMINUS. Zamontowany został w I stopniu i zadziałał poprawnie.



Obrazek



I jeszcze przy okazji:

Fajny patent na przyłączanie baterii do układów elektronicznych.

Obrazek



Klipsy do podłączenia baterii są wlutowane bezpośrednio na płytce, co zmniejsza prawdopodobieństwo utraty zasilania.
Aramis
***
Posty: 73
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Polska południowa

UWS2

Post autor: Aramis »

Fajny układzik tylko jest jedno ale schemat NIE jest zgodny ze schematem ścieżek na płytce. Ponieważ switch2 jest źle wpięty a baza tranzystora jest na stałe podłączona do tyrystora a nie powinna.
saturn
*
Posty: 13
Rejestracja: sobota, 2 lip 2011, 20:56

Re: Układ odzysku UWS2

Post autor: saturn »

witam jestem nowy w modelarstwie ale prędzej czy później zacznę dodawać do moich rakiet system odzysku więc dacie mi jakieś rady jaki kupić najpierw jak go podłączyć itp ?
ODPOWIEDZ