Układ do pomiaru wyskości lotu rakiety
W kwestii urządzeń modelarskich chciałbym przedstawić jeszcze jeden elektroniczny wysokościomierz: SkyAssistant (ze wzgledu na ograniczenia forum nie mogę podać bezpośredniego linku - Google znajdą). Układ jest co prawda optymalizowany do trochę innego zastosowania, ale między innymi potrafi zmierzyć i zarejestrować wysokość bazując na pomiarze wartości ciśnienia atmosferycznego. Urządzenie potrafi mierzyć wysokość do 3000m, chociaż do tej pory z tego co wiem najwyżej było na 1356m (patrz "Zarejestrowane loty" na stronie wariometru).
Cenowo pewnie nie będzie pasował, ale mam kilka starszych urządzeń do zezłomowania, gdyby ktoś był zainteresowany to mogę udostępnić do testów. Urządzenie bez zasilania waży ok 22g, ale po wylutowaniu kondensatora różniczkującego wariometru a nawet odcięciu kawałka płytki z nadajnikiem nie powinno ważyć wiecej niż 15g.
Cenowo pewnie nie będzie pasował, ale mam kilka starszych urządzeń do zezłomowania, gdyby ktoś był zainteresowany to mogę udostępnić do testów. Urządzenie bez zasilania waży ok 22g, ale po wylutowaniu kondensatora różniczkującego wariometru a nawet odcięciu kawałka płytki z nadajnikiem nie powinno ważyć wiecej niż 15g.
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Płytka starszej wersji urządzenia ma wymiary 70x30mm a po obcięciu nadajnika mogła by mieć długość 50mm. Wylutuję też kondensator różniczkujący wariometru, bo to ciężki a Wam do niczego nie potrzebny element.
Urządzenie wymaga zasilania napięciem w granicach 3,5-12V, bierze ok 40mA prądu łącznie z nadajnikiem, po jegu usunięciu ok. 20mA.
Więcej informacji znajdziecie na stronie wariometru.
Mogę to wypożyczyć lub odsprzedać za 200zł (bez nadajnika i kondensatora różniczkującego), ewentualnie kompletny wariometr za 350zł.
Przy okazji: Czy wybuch ładunku wyrzucającego spadochron nie powoduje drastycznego wzrostu ciśnienia w kadłubie? Nigdy nie testowałem czujnika ciśnienia w takich warunkach, ale obawiam się że mogło by mu to nie służyć.
Urządzenie wymaga zasilania napięciem w granicach 3,5-12V, bierze ok 40mA prądu łącznie z nadajnikiem, po jegu usunięciu ok. 20mA.
Więcej informacji znajdziecie na stronie wariometru.
Mogę to wypożyczyć lub odsprzedać za 200zł (bez nadajnika i kondensatora różniczkującego), ewentualnie kompletny wariometr za 350zł.
Przy okazji: Czy wybuch ładunku wyrzucającego spadochron nie powoduje drastycznego wzrostu ciśnienia w kadłubie? Nigdy nie testowałem czujnika ciśnienia w takich warunkach, ale obawiam się że mogło by mu to nie służyć.
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
To dobrze. Z czasów gdy naście lat temu interesowałem się rakietami (do dzisiaj mam książkę Kowalskiego "Teoria lotu modeli kosmicznych") nie było specjalnych komór, tylko jedna ze spadochronem. A przynajmniej ja o tym nie wiedziałem. 
Żeby być precyzyjnym: przyspieszenie jest czynikiem zakłócającym pracę czujnika, ponieważ elementem pomiarowym jest mostek pomiarowy na membranie i membrana jako element mający masę również odkształca się pod wpływem tej siły, ale na pewno nie uszkodzi się od kilku g.
Podstawą pomiaru będzie lot opadający a nie silnikowy. W silnikowym sam sposób czerpania powietrza dla czujnika nie byłby banalny.
Przy opadaniu w pewnym miejscu przechodzimy przez punkt 0g, wiec tam pomiar będzie bardzo dokładny i o to chyba wszystkim chodzi. Błąd pomiaru od przeciążenia przy opadaniu na spadochronie powinien być w praktyce pomijalny.
ps. Chyba teraz (mając napisane 3 listy) już moge podać bezpośredni link do strony omawianego urzadzenia: http://www.pitlab.pl/wario_pl.html
Żeby być precyzyjnym: przyspieszenie jest czynikiem zakłócającym pracę czujnika, ponieważ elementem pomiarowym jest mostek pomiarowy na membranie i membrana jako element mający masę również odkształca się pod wpływem tej siły, ale na pewno nie uszkodzi się od kilku g.
Podstawą pomiaru będzie lot opadający a nie silnikowy. W silnikowym sam sposób czerpania powietrza dla czujnika nie byłby banalny.
Przy opadaniu w pewnym miejscu przechodzimy przez punkt 0g, wiec tam pomiar będzie bardzo dokładny i o to chyba wszystkim chodzi. Błąd pomiaru od przeciążenia przy opadaniu na spadochronie powinien być w praktyce pomijalny.
ps. Chyba teraz (mając napisane 3 listy) już moge podać bezpośredni link do strony omawianego urzadzenia: http://www.pitlab.pl/wario_pl.html
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Dzięki za linka, już tam patrzyłem. Z pomiarem na pułapie przy "0"g jest pewien problem: urządzenie musi wiedzieć, kiedy jest "0"g. Dało by sie to zrobic poprzez połaczenie z czujnikiem typu KMZ. Zmiana kierunku lotu na pułapie najpierw dawała by sygnał do zapisania pomiaru, a nastepnie do odpalenia spadochronu.
Nie znałem wcześniej tego czujnika. To jest czujnik magnetyczny, czyli wygląda na to że wykrywa nie brak przeciążenia, tylko odwrócenie się rakiety wzgledem pola magnetycznego ziemi.
Zastanawiam sie co będzie się działo gdy rakieta lecąc obróci się względem swojej osi? Wektor pola magnetycznego sie zmieni, ale to nie będzie to czego oczekujemy.
Zastanawiam sie co będzie się działo gdy rakieta lecąc obróci się względem swojej osi? Wektor pola magnetycznego sie zmieni, ale to nie będzie to czego oczekujemy.