Meteor 2010

Piszemy tylko o własnych konstrukcjach modeli - ale nie o silnikach!
Awatar użytkownika
PIOTR
PROFI
Posty: 933
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Białystok

Post autor: PIOTR »

Powstał i nie, bo skorupę widac na fotach natomiast nie był oblatany i nie dopracowałem wnętrza.

Podczas lotu awarii uległ silnik. Podmuch gazów rozłączył korpus II stopnia. Przeanalizowałem konstrukcję i uszkodzenia: struga gazowa przepaliła ściankę rury gniazda silnikowego i dostała się do wolnej przestrzeni pod korpusem rakiety
Obrazek

opłynęła dookoła i wydostała się u nasady statecznika
Obrazek

Obrazek

statecznik robiłem z 2 warstw styroduru z centralnie ułozonym laminatem 3x150 + E61. Tu widać wytopiony styrodur
Obrazek

a tak wygląda wyjęty z korpusu statecznik
Obrazek

Dobrze, że wyciąłem bo z drugiej strony chociaż mniej ale również wytopiło styrodur. Z zewnątrz nic nie było widać
Obrazek

Na pozostałych statecznikach nie widać uszkodzeń ale co w środku się dzieje na razie sprawdzać nie będę :smile:

Pozostaje pytanie dlaczego podmuch rozłączył model? Otóż uderzenie gazów było tak silne że wyrwało wewnętrzną przegrodę przed komorą silnika. Nie mam możliwości sfotografowania ale krążek styrodurowy został dosłownie oddzielony od korpusu i pierwszej wręgi / poczatek stateczników. Krążek jest cały, nie rozerwany, po prostu go odkleiło. Dzięki mojemu "błędowi" cześć silnikowa wytrzymała bo struga poszła do góry. W sumie uszkodzenia są znikome - myślałem że będzie gorzej.

I na koniec: linka stalowa 0.7mm o wytrzymałosci 30kg pękła przy rozdzieleniu korpusu, natomiast sznur gumowy 4mm od spadochronu, który był zamocowany u nasady silnika i smażył się w temperaturze nie mam śladu uszkodzeń :shock:

W tej chwili już dorobiłem nowy statecznik i szykuję model do ponownego startu. CDN
Ostatnio zmieniony środa, 2 lut 2011, 09:36 przez PIOTR, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Kacper
Supersonic PROFI
Posty: 924
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Kacper »

Faktycznie zniszczenia nie aż tak duże jak się wydawało po co by nie powiedzieć dość krytycznej awarii silnika.

Trzeba przyznać, że rakieta robi wrażenie wielkością i precyzją wykonania :D Jak na mój gust lepsza niż oryginał.

Odnośnie stalowej linki to nie polec w rakietach. Same z tym kłopoty a zaleta tylko jedna, że odporne na temperaturę.

Stalowa linka łatwo może przeciąć korpus wzdłuż przy szarpnięciu podczas otwierania spadochronu, lubi się pętlica albo zaklinować między korpusem a tłoczkiem/złączką jeśli jest minimalny luz. Do togo w ogóle nie amortyzuje więc siła przy szarpnięciach jest bardziej skumulowana. Radzę przed następnym lotem wymienić na coś innego. Jeśli zależy Ci na odporności na temperaturę można użyć linek od paralotni - rdzeń jest aramidowy. Albo jak chcesz mogę przysłać kawałek sznurka z kevlaru. Dla wyjaśnienia dodam, że Kevlar to nazwa handlowa aramidu produkowanego przed DuPont. Troszkę inaczej wygląda ale właściwości te same co rdzeń z paralotniowej linki.
Adam
Supersonic PROFI
Posty: 395
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Adam »

Witam!

Słowo sprostowania. Rdzenie w linkach od paralotni niekoniecznie są z aramidu. W mojej (Nova Mamboo) linki są z Dyneema 'y a to rdzeń z poliestrów w oplocie i nie jest tak odporny termicznie jak kevlar...

Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: jaskiniowiec »

Dyneema jest lepsza od Kevlaru. Mniej krucha.
Awatar użytkownika
PIOTR
PROFI
Posty: 933
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Białystok

Post autor: PIOTR »

Witam. Mięło kilka dni z badziewną pogodą, coś jednak zrobiłem.

Górna połowa II stopnia dostała nową rurę i pokrywę do elektroniki. Ilość wkrętów przeraża mnie samego ale i tak musiałem dobalastować głowicę :grin:
Obrazek

A kamera pokładowa otrzymała bulaj:
Obrazek

Obrazek

a tutaj bez zawartości - elektryczność padła i co gorsza nie chce wstać :sad:
Obrazek

Nowy statecznik na pamiątkę otrzymał białe malowanie
Obrazek

Mocowanie silnika, deko osmalone ale działające z silnikiem 360Ns przed wyważeniem. Przy tak małych statecznikach musiałem włożyć 500gr ołowiu do dzioba.
Obrazek

A tak wygląda w całosci
Obrazek


W tzw międzyczasie odwiedziłem zaprzyjaźniony sklep żeglarski. Zakupiłem zwykłe linki poliestrowe i dynemę. Kevlaru nie kupiłem ze względu na grubość - 14mm to byłaby przesada. Przeprowadziłem też kilka "gorących" testów na różnych linkach i gumach. Czyli cdn :smile:
Ostatnio zmieniony środa, 2 lut 2011, 10:13 przez PIOTR, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
PIOTR
PROFI
Posty: 933
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Białystok

Post autor: PIOTR »

Witam. Planowałem start w połowie listopada ale niestety mam pod górę. Wstrzymuję zatem odliczanie bezterminowo.
Awatar użytkownika
PIOTR
PROFI
Posty: 933
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Białystok

Post autor: PIOTR »

Witam
Jako że start ciągle czeka dziś słów kilka o linkach. Podmuch gazów przy awarii silnika rozłączył korpus rakiety i urwał linkę łączącą górną cześć ze spadochronem. Od strony ładunku miotającego zastosowałem bardzo cienki przypon wędkarski. Najmocniejszy i najbardziej miękki jaki znalazłem, grubości 0,7mm o wadze kilku gramów. Zakładałem, że 2,5mb przyponu + 3mb linki gumowej sr 4mm wystarczy do zamortyzowania ładunku rozdzielającego. Łącznie 8mb po rozciągnięciu gumy i 30kg wytrzymałości przyponu musi działać.
Obrazek

Otóż nie, stało się tak jak wcześniej
[quote="Kacper"] ... Same z tym kłopoty a zaleta tylko jedna, że odporne na temperaturę. Stalowa linka łatwo może przeciąć korpus wzdłuż przy szarpnięciu podczas otwierania spadochronu, lubi się pętlica albo zaklinować między korpusem a tłoczkiem/złączką jeśli jest minimalny luz ... [/quote]
Dokładnie widać, że linka urwała się w miejscu zapętlenia.
Obrazek

Obrazek

W drugim miejscu jest uszkodzona.
Obrazek

Oczywiście korpus rozłączył podmuch z silnika a nie ładunek rozdzielający - być może linka wytrzymałaby.
Wniosek: pętelki są wredne, unikajcie pętelek :smile:
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
PIOTR
PROFI
Posty: 933
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Białystok

Re: Meteor 2010

Post autor: PIOTR »

Ciąg dalszy jednak nastąpił. Dwa tygodnie przed FM2011 zrobiłem bilans i doszedłem do wniosku ze muszę zagęścić ruchy. Przeniosłem się do warsztatu kolegi, zarwałem kilka nocy i ... Meteor poleciał. Dzisiaj kilka fotek autorstwa ArturraKRK - dziękuję są świetne, masz oko.

Meteor na wyrzutni, włączony uws 551
Na pierwszym planie Krystian, który mi pomógł przy składaniu modelu.
Obrazek

drugi zapłonnik - pierwszy był za krótki
Obrazek

oraz start
ObrazekObrazek

Silnik PTR 480Ns - Robert dziękuje za zmiany w konstrukcji silnika.
I jeszcze jedno: mam prośbę do uczestników FM2011 o udostępnienie zdjęć i filmów z grupą białostocką. Mamy dosłownie kilka fotek.
to the open space
Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1499
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Meteor 2010

Post autor: KSard »

Piotr - jeszcze raz gratuluję - tym razem pisemnie :).
Wykonałeś fantastyczną robotę i co najważniejsze inną, nie stosowana jeszcze wśród nas metodą.
Mam na myśli włączenie do działań wyrafinowanych maszyn i technologii.
Czyżby czas odejść od sklejania rurek domowym sposobem?
Chłopaki - uczymy się AUTOCada. ;)
pozdrawiam KSard - www.facebook.com/ksardpl : www.ksardrakiety.cba.pl

"Ci, którzy skłonni są zrezygnować choćby z części prawa do wolności aby uzyskać w zamian trochę tymczasowego bezpieczeństwa, nie zasługują ani na wolność, ani bezpieczeństwo "- Ben Franklin
Erich
Podniebny Filmowiec
Podniebny Filmowiec
Posty: 163
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31

Re: Meteor 2010

Post autor: Erich »

gratulacje! :smile:
Ostatnio zmieniony niedziela, 7 paź 2012, 15:31 przez Erich, łącznie zmieniany 5 razy.
ODPOWIEDZ