Podczas lotu awarii uległ silnik. Podmuch gazów rozłączył korpus II stopnia. Przeanalizowałem konstrukcję i uszkodzenia: struga gazowa przepaliła ściankę rury gniazda silnikowego i dostała się do wolnej przestrzeni pod korpusem rakiety
opłynęła dookoła i wydostała się u nasady statecznika
statecznik robiłem z 2 warstw styroduru z centralnie ułozonym laminatem 3x150 + E61. Tu widać wytopiony styrodur
a tak wygląda wyjęty z korpusu statecznik
Dobrze, że wyciąłem bo z drugiej strony chociaż mniej ale również wytopiło styrodur. Z zewnątrz nic nie było widać
Na pozostałych statecznikach nie widać uszkodzeń ale co w środku się dzieje na razie sprawdzać nie będę
Pozostaje pytanie dlaczego podmuch rozłączył model? Otóż uderzenie gazów było tak silne że wyrwało wewnętrzną przegrodę przed komorą silnika. Nie mam możliwości sfotografowania ale krążek styrodurowy został dosłownie oddzielony od korpusu i pierwszej wręgi / poczatek stateczników. Krążek jest cały, nie rozerwany, po prostu go odkleiło. Dzięki mojemu "błędowi" cześć silnikowa wytrzymała bo struga poszła do góry. W sumie uszkodzenia są znikome - myślałem że będzie gorzej.
I na koniec: linka stalowa 0.7mm o wytrzymałosci 30kg pękła przy rozdzieleniu korpusu, natomiast sznur gumowy 4mm od spadochronu, który był zamocowany u nasady silnika i smażył się w temperaturze nie mam śladu uszkodzeń
W tej chwili już dorobiłem nowy statecznik i szykuję model do ponownego startu. CDN




