: wtorek, 6 maja 2008, 09:08
Na dodatek z tym wykładnikiem nic się nie da zrobić!!!
Robiłem takie paliwa z parafiną, wazeliną i wcale nie są one łatwe i przyjemne, choć może tak wyglądają. Zsadniczo, działały mi dobrze tylko w małych silniczkach robionych poprzez nawiniecie papieru na ołówek. Małe rakiety i kijanki latały bardzo ładnie robiąc dużo hałasu. Silniki papierowe o średnicy większej, tj ponad 15mm działały "jak chciały". Również stosowałem opcję z różnymi dodatkami benzoesanu w lepiszczu (dla przyspieszenia spalania i łatwiejszego ' ciągu).
Paliw z KClO4 zdecydowanie nie testowałbym w silnikach metalowych - ryzyko eksplozji i zranienia jest zbyt duże
Robiłem takie paliwa z parafiną, wazeliną i wcale nie są one łatwe i przyjemne, choć może tak wyglądają. Zsadniczo, działały mi dobrze tylko w małych silniczkach robionych poprzez nawiniecie papieru na ołówek. Małe rakiety i kijanki latały bardzo ładnie robiąc dużo hałasu. Silniki papierowe o średnicy większej, tj ponad 15mm działały "jak chciały". Również stosowałem opcję z różnymi dodatkami benzoesanu w lepiszczu (dla przyspieszenia spalania i łatwiejszego ' ciągu).
Paliw z KClO4 zdecydowanie nie testowałbym w silnikach metalowych - ryzyko eksplozji i zranienia jest zbyt duże