Strona 2 z 4
: czwartek, 28 maja 2009, 22:42
autor: jaskiniowiec
Ciekawostka. Pobawiłem się trochę miernikiem i KMZ10B. Okazuje się, że można go spokojnie przemagnesować, tzn w zależności od kierunku pola magnetycznego podłoża, przy przechyleniu napięcie może wzrastać lub maleć. To w sumie nic nowego. Pewną nowością jest to, że po przemagnesowaniu magnesem neodymowym wzrosła czułość. Oryginalnie przy przechylaniu o 180 stopni (czyli góra-dół) różnica wskazań na mierniku wynosiła zaledwie 1,5mV (przy zasilaniu mostka z 9V). Trochę mało, chociaż komparatorom to wystarcza. Po przemagnesowaniu magnesami neodymowymi różnica wynosi około 4,3mV. To spora różnica wskazująca na około trzykrotny wzrost czułości. Zmniejsza to wrażliwość na zakłócenia dla całego układu. Jak na razie takie przemagnesowanie wydaje się być zmianą trwałą.
: poniedziałek, 7 wrz 2009, 12:07
autor: ixion
Jaskiniowcu a mozesz powiedzieć jak naniesc ten wydrukowany schemat ścierzek na płytke? i co to sa zapalniki fabryczne 3,3 ohm mozna to kupić odręki w sklepie elektronicznym?
: wtorek, 8 wrz 2009, 17:32
autor: ixion
Czy ktoś wie gdzie dostane tyrystor S2600 nigdzie go nie moge znaleśc mówią że już go nie ma czym mam go zastąpić , czy ktoś ma taki na sprzedasz?
: wtorek, 8 wrz 2009, 17:35
autor: placydo
Hej
Na internecie jest pełno opisów jak to zrobić.
Napisze jak ja to zrobiłem.
Graficzka którą posiadasz jest już przygotowana do druku (dzięki Jaskiniowcowi nie trzeba kombinować) we właściwym rozmiarze i w lustrzanym odbiciu.
Musisz ten właśnie schemat wydrukować na drukarce laserowej na papierze kredowym (biały śliski).
Kiedy masz już gotową wydrukowaną kartkę włączasz żelazko na maksymalną temperaturę jaką ma i czekasz aż się nagrzeje.
Przygotowujesz sobie laminat w tym czasie (miedzią do góry), układasz na nim wydrukowany schemat - drukiem w kierunku miedzi - na to zwykłą białą kartkę i bardzo bardzo mocno dociskasz żelazkiem przez około 40 sekund.
Kiedy laminat ostygnie (tak, że będziesz mógł go wziąć w ręce) przenosisz go do zlewu (NIE ODRYWAJ KARTKI ;p), gdzie namaczasz go w wodzie z mydłem. Kiedy nasiąknie (daj mu z 10-20 minut) delikatnie zrywasz papier kredowy. Druk zostaje na laminacie.
Po oczyszczeniu płytki z resztek papieru należy wytrawić płytkę chlorkiem żelaza (rozrobiony w wodzie)
Mam nadzieję, że pomogłem
Pozdrawiam
p.s. jeśli nie przeniesie Ci się druk idealnie nie przejmuj się. Popraw specjalnym pisakiem albo np lakierem.
p.s.2. specjalistą w tym nie jestem więc jeśli zasadziłem gdzieś jakiś błąd proszę mnie poprawić
: wtorek, 8 wrz 2009, 22:28
autor: jaskiniowiec
A ja jeszcze dodam, że dobrym patentem jest prasowanie przez kilkukrotnie złożoną folię aluminiową. Przenosi ciepło i zapewnia równomierny docisk.
: środa, 28 paź 2009, 22:44
autor: andżej
Myślę że właśnie ta skłonność KMZta sowodowała niejedną katastrofę. Pamiętam że wielokrotnie zdarzyło mi się że układ odzysku po prostu nie zadziałał a raz nawet odpalił przy włączaniu pomimo kalibracji układu dzień przed startem. Zrobiłem sobie ostatnio klon UUWSa taki okrojony i zmniejszony (oryginał sprawował się do tej pory świetnie). Zostawiłem jedno wyjście na zapalnik z mniejszym kondensatorem 2200u (używam fabrycznych zapalników) i zamieniłem część elementów na SMD. Ale ku memu zaskoczeniu, podczas uruchamiania okazało się że układ działa dobrze jak jest do góry nogami

Dopiero przemagnesowanie KMZ51 sprawiło że układ zadziałał poprawnie (a już myślałem o pozbyciu się tej funkcjonalności UUWSa uff...). Z tego co pamiętam Ksard przed ostatnim lotem rakiety Gabriela także "zresetował KMZta" może to było przyczyną katastrofy.
Pozdr
: środa, 28 paź 2009, 23:26
autor: jaskiniowiec
Jeśli chodzi o KMZ51, to jest on mało podatny na przemagnesowanie. Układ resetu zapewnia stały kierunek przepływu prądu, tak więc przemagnesowanie resetem jest zawsze do tej samej wartości przy tym samym kierunku pola magnetycznego. Stąd też zaobserwowana przeze mnie zasada, że w przypadku KMZ51 tylko pierwszy reset ma znaczenie. Późniejsze resetowanie nie ma znaczenia. Układ zachowuje się tak, jakby reset nie działał. Skoro podłoże z ferromagnetyka zostało odpowiednio namagnesowane przy pierwszym resecie, każdy następny reset tego nie zmieni. Wyjątek może być przy resetowaniu w obecności obcych pól magnetycznych. Wypadkowa wyjdzie inaczej. Dlatego tez zastanawiałem się nawet, czy nie zrezygnować w ogóle z układu resetu. Robić pierwszy reset układem zewnętrznym, a potem to już w sumie niepotrzebne.
Trochę inaczej ma się sprawa w przypadku KMZ10. Nie ma on wewnętrznego resetu, więc mamy 2 wyjścia: albo nie ruszać nic, albo przemagnesować go silnym magnesem stałym (wskazany dobry neodym). Oprócz zmiany zależności między sygnałem a polem magnetycznym mierzonym, uzyskujemy wzrost czułości do poziomu zbliżonego do KMZ51. Taka zmiana (przemagnesowanie) ma charakter stały, chyba że ktoś przejedzie w pobliżu np. namagnesowanym śrubokrętem, lub też koło KMZta będą przechodzić przewody od zapalnika (silny impuls prądu jak wiadomo generuje pole magnetyczne), będzie w pobliżu silnik elektryczny (np serwo) itp. Układy z KMZtami wymagają do pracy pewnej przestrzeni czystej od zewnętrznych, niepożądanych pół magnetycznych. Najlepszą metodą jest kontrola kąta wyzwalania spadochronu zaraz przed startem i potem już nic nie "poprawiać".
: czwartek, 29 paź 2009, 21:47
autor: milimetr65
Witam. Placek jestem Ci bardzo wdzięczny za tem patent pomożemi w wielu schematach
: piątek, 19 lut 2010, 12:27
autor: benek1988
WITAM
Sorry ze odgrzebuje taki stary temat, ale mam problem. buduje UUWS T2 i nie mogę dostać nigdzie tego tyrystora S2600M, pytanie moje brzmi czym mogę go zastąpić ? Drugie moje pytanie brzmi czy podkówka 220k się nada ? (jest trochę większa ale dało by się ją wpasować)
z góry dziękuje za podpowiedzi
: piątek, 19 lut 2010, 18:24
autor: jaskiniowiec
Tyrystor pasuje każdy inny o prądzie bramki do 15 mA. Podkówka może być.