Strona 2 z 3

: środa, 25 paź 2006, 11:21
autor: Gość
Witam.

Czas pracy przetestownych ostatnio silników ( szacowany nie mierzony, na podstawie długości dźwięku) to ok. 1- 1,5 sekundy.

Widoczność tylko w momencie startu i to raczej na podstawie widocznego fragmentu ( biały dym na niebie - słaby kontrast ) śladu produktów spalania paliwa.



Obserwacje za pomoca teodolitów prowadzone na zawodach, dotyczą raczej modeli zaopatrzonych w spadochronowe systemy odzysku. W takim wypadku mamy co obserwować.

Ja niestety swoich kijanek, przyznam się bez bicia, nie widziałem w czasie lotu i nie pokusiłbym się o ocenę ich wysokości. ( wspominałem o prędkości zachodzących zmian)



Jaki ciąg wytworzyły silniki nie wiem. Chciałem mieć trochę radości po ostatnich nieudanych próbach i postanowiłem wypuścić je w powietrze :)



Hamownia na razie na etapie rozważań teoretycznych :) .



Wykonanie takich silników jest trywialnie proste. Konieczna jest minimalna wprawa i dostęp do rurek PCV ( klejonych nie zgrzewanych), karmelki, zaprawy szamotowej, kleju.

Przydatne może być posiadanie palnika gazowego dla wypalenia szamotu, kuchenki elektrycznej z regulacją mocy, patelni teflonowej i form dla kształtowania dyszy oraz ziarna paliwa.



Formy moga być uproszczone nie koniecznie wykonane ze stali przez tokarza.





Thingol: Nie zrozumiałem. Dlaczego mam zrobić atrapę rakiety ? Zresztą jak ocenić różnicę w ciągu dynamicznym i statycznym ? Raczej tylko pośrednio, przez wyliczenie parametrów lotu dla silnika zmierzonego i porównanie z testem takiego samego układu w praktyce w rakiecie. Jak dla mnie za duże rozbieżności w parametrach amatorskich konstrucji dla poszczególnych egzemplarzy spowodują, iż takie porównania będą raczej bezsensowne.



pozdrawiam



Piromarek

: środa, 25 paź 2006, 19:18
autor: jaskiniowiec
Zaraz, to czym ma się niby różnić lot atrapy od lotu modelu? Chyba tylko brakiem układu odzysku. Dla mnie to bez sensu.....i niebezpiecznie.

: środa, 23 kwie 2008, 20:53
autor: milimetr65
Witam

Chciałbym zapytać kto ma ochote przetestować silnik wu aż do rozwalenia z Ti .Ścianka 2,11mm długość 150 dysza na wkłake grafitową średnica 15mm.A za jakieś dwa tygodnie podobny tylko średnica 21mm , a wytrzyma dużo!

: środa, 23 kwie 2008, 20:56
autor: milimetr65
wysłałem tego posta bo mam małą hamownie i widziałem co Pomorzanie dokonują

: środa, 23 kwie 2008, 23:13
autor: jaskiniowiec
Gdzie dorwałeś rury z tytanu?

: czwartek, 24 kwie 2008, 16:18
autor: milimetr65
Witam mam drobne dojścia ,ale nie oto chodzi ciekawi mnie ile można wyciągnąć z tak małego silnika? Oczywiście na paliwie wysoko energetycznym!

: czwartek, 24 kwie 2008, 17:42
autor: PINOT
Wyciągnąć można z takiego silnika tyle samo co z każdego innego :) No, ale doskonałosć konstrukcyjna będzie lepsza niż z aluminium.



Zaś impuls takiego silnika to kwestia ciśnienia, które da się uzyskać w takiej rurze. Tytan ma wytrzymałość zbliżoną do dobrej stali, a więc przy ściance 2,1 mm z silnika o średnicy 21 mm pewnie da się bezpiecznie wycisnąć ze 200-250 atm (3000-3700 psi).

Będzie to miało strasznego kopa, tylko jaka rakieta wytrzyma tyle G :shock:

: czwartek, 24 kwie 2008, 19:30
autor: kermit
Trzeci stopień suborbitalny :idea:

: czwartek, 24 kwie 2008, 20:18
autor: milimetr65
Witam ponownie

Chciałem nadmienić że dobra stal ma twardość 35 a to coś ma 43 i jeszcze dwa do 5-u stopni i żaden nóż tokarski tego by niewzioł.

dlatego uważam ,że 300 do 400 to można zacząć rozmawiać.Co wy na to

: czwartek, 24 kwie 2008, 20:42
autor: PINOT
Nie wiem co ma twardość do naprężeń zrywających, ale chciałbym obalić mit o rzekomej niespotykanej wytrzymałości tytanu. Prosiłbym o rzeczową dyskusję.... opartą o fakty http://www.eioba.pl/a72972/materialowka (nota bene chamstwo - ktoś zwalił mój post z forum piro i opoblikował na stronie nie cytując)

Jego zaletą jest wytrzymałość zbliżona do pospolitej stali i gęstość aluminium. Nic więcej, chyba że masz stop tytanu z kryptonitem - a to co innego :wink: