Strona 14 z 16
: czwartek, 24 wrz 2009, 14:31
autor: KSard
Chyba masz rację - muszę rzucić okiem na całość zapisu w arkuszu.
Ciągle myślę o tej głowicy - czy rzeczywiście ją wywaliło ?
Bo jeżeli tak, to ... ale wstrzymam się jeszcze
No cóż - dobrze jest.
- aparatura pomiarowa (Made in Poland sprawdziła się)
- wydaje się, że model matematyczno - fizyczny znów pasuje do lotu, a więc można spokojnie projektować nasze modele
- silnik zadziałał bez zarzutu, więc macie wspaniały gigantyczny motor
- doświadczenia zostały zebrane
- Hipersonal ciągle ma szanse być pierwszy

, bo liczy się tylko całkowicie udany lot.
Tym nie mniej trzeba powiedzieć jasno, że jesteście dużo, dużo dalej od nas i przewodzicie stawce w tym wyścigu.

: czwartek, 24 wrz 2009, 16:46
autor: andżej
Jak dla mnie teoria możliwa lecz mało prawdopodobna.
Bardziej stawiałbym że głowica wypadła na skutek działania siły odśrodkowej po przełamaniu modelu w miejscu połączenia członów. Gdyby to pierwsza wypadła głowica mamy wtedy łatwe wytłumaczenie rozdarcia korpusu (linka spadochronu). Sadzę jednak że doszło by wtedy do zerwania spadochronu głównego (pilot o sr 30cm został zerwany). Jak wytłumaczyć to rozdarcie nie wiem. Nie sadzę by jeden kabelek od czujnika mógł to zrobić.
Poza tym pierwszy na niebie pojawił sie pomarańczowy pilot.
Z porównania filmu Błażeja i zapisu z rejestratora wyłania się pewna pewna zależnosć:
- lot bez zakłuceń ~2,7s
- zmiana kierunku i lot wirowy ~1s - urywa sie klapka, zmiana kierunku lotu powoduje że akcelerometr oszalał (siła odśrodkowa), czujnik ciśnienia też i po chwili się uspokajają
- przełamanie rakiety i ogólna destrukcja - widoczny wyraźny pik na wykresie z akcelerometru osi Y (znowu siła odśrodkowa)
Czy to ma sens?
W galerii zdjecia z sekcji zwłok.
Pozdr
Z fotografii
: czwartek, 24 wrz 2009, 21:06
autor: saper
Z fotografii jakie zostały wykonane po ogledzinach modelu jakos nie bardzo wynika zeby odpadła głowica jako pierwsza o zderzeniu z czyms w powietrzu przy takiej predkosci to wogóle nie ma mowy z głowicy nic by nie zostało ja bym stawiał ze jednak spowodowało to uderzenie w bariere dzwieku ten slad na głowicy po uderzeniu mogła odpasc klapka która była słabym punktem a potem łancuchowo posypała sie cała reszta w koncu motor pchał na przód z niemała jeszcze wtedy siła z analiz i filmów wynika ze to raczej uderzenie w bariere dzwieku spowodowało krakse zreszta nie wiem na pewno tak mysle Pozdrowionka dla całej ekipy
: czwartek, 24 wrz 2009, 21:20
autor: PINOT
Sądzę, że przy tych prędkościach i tak wysilonej konstrukcji nawet przejście przez małą turbulencję mogło spowodować przełamanie kadłuba i nagłą zmianę kierunku
: czwartek, 24 wrz 2009, 22:10
autor: jaskiniowiec
Właśnie dla mnie najbardziej zagadkowa jest nagłość zmiany kierunku. Faktycznie wygląda to tak, jakby model się z czymś zderzył. Na filmie Błażeja widać równiutki lot, nagła zmiana kierunku i znów równy lot, tylko z wirowaniem wokół mimośrodu. Taka "sprężynka". Przyjmijmy inną teorię. Dochodzi do drgań stateczników. Jeden z nich się odrywa, dając chwilowo mocny opór na jednej stronie. To wytłumaczenie nagłej zmiany kierunku. To moment wyhamowania jednej strony modelu. potem lot po spirali gdyż stabilność jest nazwijmy to - częściowa. Na skutek takich dużych obciążeń korpusu dochodzi w końcu do jego złamania. Myślę, ze korpus z głowicą, nawet jak ma klapkę, powinien być w stanie minąć 1M. Dla mnie najsłabszym elementem konstrukcji są stateczniki i ich montaż. Po prostu poniekąd z natury rzeczy tak wynika. co innego rura z opływowym czubkiem, a co innego płaszczyzny, które mogą wpaść z duże drgania przy pewnych prędkościach.
: czwartek, 24 wrz 2009, 22:21
autor: robercik
Ha

I o to chodzi. Silnik mam już w formie pliku który powinien przyjąć RocketSim. Zaraz wysyłam.
Porozmawiałem sobie dzisiaj o przebijaniu bariery dźwięku ze specjalistą z Instytutu Lotnictwa. Sprawdziliśmy symulacje przebiegu Cx dla profili ostrołukowych. Moje symulacje są po prostu poglądowe. Normalnie symuluje się z ciśnienia dynamicznego. Dla naszej rakiety Cx w okolicy przydźwiękowej wyraźnie spada znacznie poniżej wartości 0,2 aby przy jednym machu pionowo skoczyć do wartości ~0,5 . Ja przyjmowałem w symulacji stały Cx=0,43 do 0,95 M. Dlatego dojście do Macha było szybciej niż w 4s lotu jak mi wychodziło. Kolejny efekt to zwiększanie się sprawności silnika wraz ze spadkiem ciśnienia atmosferycznego, czego nie uwzględniam w symulacji. W momencie udaru zamiast kilkunastu kG oporu na czapkę nagle pojawiło się ponad 40 kG. To musiało wytrącić rakietę z równowagi, zwłaszcza przy kiepskim połączeniu członów rakieta musiała stracić osiowość.
pzdr
: czwartek, 24 wrz 2009, 23:12
autor: knod
nie lubie chaosu w danych eksperymentalnych wiec nie zwracalem wiekszej uwagi na zmiany parametrow po okresie "prawidlowego" poczatkowego lotu...a jednak i tu mamy prawidlowosci
1. ten krotki wzrost to pojedyncza zarejestrowana wartosc i z autopsji wiem iz nalezy ja pominac (najprawdopodobniej odpowiedz na nagla zmiane impedancji na ch4 - urwalo zapewne kabelek)
2. zmiany wartosci cisnienia sa scisle skorelowane ze zmianami przyspieszenia osi Y- obiekt hamuje cisnienie gwaltownie spada...ale az tak drastycznie?? jakie warunki w przedziale pomiarowym musialy zaistniec aby nastapily az takie skoki P ?? - zmiany cisnienie nie sa spowodowane bezwladnoscia elementow czujnika cisnienia (brak reakcji na inne skoki przyspieszenia np w 4-5s lotu)
: piątek, 25 wrz 2009, 11:11
autor: KSard
A ja ciągle będę upierał się, że pierwotną przyczyną była dziura w korpusie spowodowana oderwaniem się klapy.
Spójrzmy na poniższe zdjęcie:
Na wycinku nr 1 widzimy ostatni moment, kiedy rakieta leci jeszcze prosto. Za 4 setne sekundy model wykona raptowny skręt w prawo.
Jest to prawdopodobnie moment osiągnięcia 1M.
Patrząc uważnie można zauważyć lekkie rozdęcie powstałe w strudze gazów spalinowych.
Równie zagadkowo wygląda wycinek 3, gdzie widzimy wyraźny poprzeczny obłok w strudze gazowej. Być może właśnie w tedy odpadły stateczniki.
Od tego momentu rakieta zaczyna poruszać się ruchem spiralnym.
Wg mnie za zmianę kierunku lotu odpowiada dziura w kadłubie (utrata klapy), która spowodowała raptowną zmianę kierunku lotu. To mogło spowodować w konsekwencji oderwanie się usterzenia i przejście w lot po spirali.
Dzieło zniszczenia (przełamanie korpusu) widać na wycinku nr 4 (ostatnie duże zgęszczenie w smudze spalin).
ps.
plik charakterystyki pracy silnika do mnie jeszcze nie dotarł.
: piątek, 25 wrz 2009, 11:12
autor: kermit
Takich węzełków na śladzie rakiety doliczyłem się cztey, a oznaczają one ni mniej ni więcej tylko bardzo silne zahamowanie ( działanie dużych opóźnień )
Wynika stąd żę moje domysły (1,2,3 dotyczą pierwszego i drugiego węzła.
Potrzebne byłyby dalsze dane z rejestratorów

: sobota, 26 wrz 2009, 12:05
autor: robercik
Cześć
Otrzymałem ostatni film HD o którym wspominałem lecz on niewiele wnosi.
Natomiast okazało się że Tomek Sadowski wykonał całą serię zdjęć katastrofie.
Foty w pełnej rozdzielczości wykadrował i podretuszował <span style="font-weight: bold">Jaskiniowiec</span>, dzięki

.
Myślę że teraz dużo się wyjaśniło:
chwila przed katastrofą
briera dźwięku niewidoczna jak skała, rakieta złamana, wszystkie trzy stateczniki wyrwane, zerwany pomarańczowy pilot, wyzwolona głowica i jeszcze nie otwarty zielony spadochron główny
tak jak myślałem w korkociągu porusza się sam silnik, ale już bez stateczników, być może teraz odpada kawałek korpusu z kamerą
otwarty zielony spadochron główny
koniec korkociągu, ale tuba z elektroniką jeszcze w ruchu
i nadal w ruchu, najbardziej niebezpieczny moment - lot samego silnika
tu była jeszcze jedna migawka, ale zielony spadochron uciekł z kadru więc nie wiadomo czy elektronika nadal szalała
uspokojenie czujników
pzdr