Re: Silniki hybrydowe by Pomorze
: poniedziałek, 15 lip 2013, 07:26
Czy nie jest to największy silnik amatorski w Polsce? 9,4 kNs to niesamowity wynik.
forum dyskusyjne
https://www.forum.rakiety.org.pl/
Proponuję zamiast sprawdzania "na oko", załadować surowe dane do programu do obróbki dźwięku i wykonanie analizy częstotliwościowej. Wszystko pięknie będzie widać czy są jakieś piki. Ewentualnie jak podeślecie dane to mogę to zrobić i wkleić wynik.robercik pisze: Powiększony fragment wykresu pokazuje, że tym razem nie nastąpiło wzbudzenie na niskiej częstotliwości.
Ale nadal pocieszające jest że kolejny raz nic nie wybuchłorobercik pisze: Pomimo poważnej awarii silnika
Nic nie wybuchło, ale bunkier na chwilę wypełnił się płomieniem i teraz jest sporo czyszczenia stanowiska badawczego. Korpus silnika, dysza i komora spalania idą na śmietnik, ale mam już zrobione nowe.rawsock pisze: Ale nadal pocieszające jest że kolejny raz nic nie wybuchło

Ok, najpierw kilka uwag co do analizy tego typu sygnału. Częstotliwość próbkowania wynosi ~1kHz, co oznacza że jesteśmy w stanie zmierzyć jedynie częstotliwości składowe <500Hz. Do tego dochodzi kilka dodatkowych rzeczy o mniejszym znaczeniu, bo nie jest to zastosowanie laboratoryjne, ale dla jasności podaję. Oczywiście analiza "oczna" obarczona jest identycznymi ograniczeniami.robercik pisze:Dane wysłałem, jakbyś zechciał wstawić wykres częstotliwości.
Raczej nie wypetardziło, nawet nie huknęło. Zrobił się bombel na korpusie a jak pojawił się przedmuch to wyjadło sporą dziurę.jaskiniowiec pisze:Wszystko cacy, ale dlaczego wypetardziło takie dziursko?
To się nazywa analiza! Szacunek.rawsock pisze:Ok, najpierw kilka uwag co do analizy tego typu sygnału.
Częstotliwość próbkowania pochodzi z windowsa. Pomimo ustawienia 1kHz, jak mamy szczęście będzie 850 Hz, jak nie to trzeba się zadowolić 700 Hz. W tym przypadku było równo 801 Hz.rawsock pisze: - częstotliwość próbkowania jak sądzę nie pochodzi z kwarcu, w związku z czym pomiar jest obarczony szumem z tym związanym (jitter)
- wszelkie drgania powyżej połowy częstotliwości próbkowania powinny zostać odfiltrowane przed pomiarem w celu uniknięcia aliasingu. W przeciwnym wypadku, np. gdyby pracy silnika towarzyszyły drgania np. 750Hz, zrzutowałoby to na pasmo przenoszenia i widać byłoby piki przy zupełnie innych częstotliwościach (0-500Hz). W naszych zastosowaniach powiedzmy że wystarczy sam fakt pików, poza tym sama konstrukcja stanowiska jest jakimśtam filtrem drgań.
- z analizy w dziedzinie czasu wygląda na to że rozdzielczość pomiaru to 32 jednostki. Wszelkie wartości pośrednie to prawdopodobnie wynik dalszej obróbki sygnału po przetworniku ADC, np. wzmacniacza. Widać to na zrzucie fragmentu poniżej (zaznaczyłem wartości kwantyzacji czerwonymi liniami): - z powyższego wynika, że oscylacje wynikające z pracy silnika były na granicy rozdzielczości rejestratora, co oznacza że efektywna rozdzielczość bitowa takiego pomiaru wynosi około 1 bit. Z jednej strony dobrze bo to znaczy że praca była bardzo stabilna, z drugiej źle bo trudniej cokolwiek wywnioskować z takiego pomiaru.
Ponieważ na nagraniu są tylko częstotliwości 0-~500Hz, niektóre karty dźwiękowe / słuchawki słabo sobie z tym radzą - np. u mnie na desktopie z domyślnymi efektami dźwiękowymi na karcie słyszę w tle pisk, podczas gdy wcale go tam nie ma prawa być przy takiej częstotliwości próbkowania. Natomiast na laptopie jest poprawnie. No i samo wąskie pasmo ~0.5kHz daje złudzenie że jest to jakiś konkretny, niski ton, ale to tylko wrażenie słuchowe.jaskiniowiec pisze:Dźwięk słyszalny jest i tak na jednym tonie, ale myślę, ze mógł tu zagadać efekt piszczałki.
Przetwornik jest 10-bitowy, ale zauważ że do tego dochodzi rozdzielczość samego sensora. W tej chwili wygląda to tak, jak by wzmacniacz był ustawiony zbyt mocno, bo najmłodsze 4-5 bitów nie niesie żadnej informacji. Oczywiście dopóki nie ma przesterów, nie ma to żadnego znaczenia.robercik pisze:Przetwornik jest 10-cio bitowy, mamy więc do dyspozycji 1024 poziomy kwantyzacji. Wzmacniacz rejestratora skalibrowany jest tak, że jednemu poziomowi odpowiada 0,5 kG ciągu.
Używamy sensora siły o obciążeniu maksymalnym 500 kG, czyli przy zadanym wzmocnieniu i rozdzielczości przetwornika wykorzystujemy cały nominalny zakres pracy sensora. Faktem jest, że przy takim poziomie zakłuceń taracimy sporo informacji, tym bardziej zastosowanie dokładniejszego przetwornika mija się z celem. Mam nadzieję, że w krótce uda się nabyć profesjonalny sprzęt pomiarowy i komfort pracy wzrośnie.rawsock pisze:Przetwornik jest 10-bitowy, ale zauważ że do tego dochodzi rozdzielczość samego sensora. W tej chwili wygląda to tak, jak by wzmacniacz był ustawiony zbyt mocno, bo najmłodsze 4-5 bitów nie niesie żadnej informacji. Oczywiście dopóki nie ma przesterów, nie ma to żadnego znaczenia.