Strona 3 z 3

Re: Projekt Proxima- lot na 500m

: niedziela, 14 lip 2013, 11:56
autor: jaskiniowiec
Z tego co widzę, to stateczniki klejone "na styk".

Re: Projekt Proxima- lot na 500m

: niedziela, 25 sty 2015, 21:04
autor: rrzepp
Podsyłam link do krótkiego filmu prezentującego rakietę Proxima 1B. Start w najbliższy czwartek. Podeśle filmy z relacji startów ;)
Pozdrawiam Piotr K.

https://www.youtube.com/watch?v=LWRH_NS ... e=youtu.be

Re: Projekt Proxima- lot na 500m

: poniedziałek, 2 lut 2015, 14:16
autor: Piotrek
Start zaliczony. Rakieta poleciała poprawnie. Po dwóch latach przerwy trzeba wziąć sie do roboty ;)
Film ze startu widziany z kilku ujęć: https://www.youtube.com/watch?v=lCxdk6eWww4

Obrazek

Re: Projekt Proxima- lot na 500m

: poniedziałek, 2 lut 2015, 21:09
autor: stary Leszek
Gratulacje!,
Ciekawy jestem jak wykonujesz napisy na rakiecie, bo u mnie wychodzą
nieszczególnie. Jednocześnie dziękuję, że pośrednio zmobilizowałeś
mnie do pracy. Po ostatnim odpaleniu czułem się mocno zniechęcony.
Jednak cudze sukcesy powodują, że człowiek zaczyna sam działać.

Re: Projekt Proxima- lot na 500m

: wtorek, 3 lut 2015, 12:06
autor: KSard
Widziałem filmik.
Bardzo ładny start.
Zarówno sam lot jak i materiał filmowy świetne.

Gratulacje - udanie zacząłeś rok 2015.

Re: Projekt Proxima- lot na 500m

: wtorek, 3 lut 2015, 18:13
autor: Piotrek
Witam,
dziękuje za słowa uznania.
Jednakże z mojej strony nie mam zbytnio powodów do ekscytacji ponieważ
projekt trwa już trzy lata i dopiero teraz coś drgnęło.
Planuje póki mam czas i chęci dokończyć rakietę na 500m i oby to nie trwało kolejne trzy lata ;)

Napisy na kadłubie rakiety zrobiłem w następujący sposób: Nałożyłem czarną warstwę farby a następnie po odczekaniu 3 dniu nakleiłem
na nią naklejki w kształcie liter i taśmę... czyli w miejscach gdzie owa czarna farba miała pozostać. Potem polakierowałem drugą farbą tym razem w kolorze
pomarańczowym. Kiedy druga farba (pomarańczowa) dostatecznie zaschła (ok 3 godziny po nałożeniu) zerwałem delikatnie
taśmę i naklejki.

Pozdrawiam
Piotr.