Rakieta RTP1, RTP2
- andżej
- Supersonic PROFI
- Posty: 444
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Rumia
- Kontakt:
Na zdjęciu jest rakieta po szpachlowaniu jeszcze nietknięta papierem ściernym. Szpachla jest od Milimetra nawet nie wiem co to dokładnie jest. Nakładana była starą kartą kredytową, starałem się nałożyć możliwie cieńką warstwę. Jak się nie ma wprawy to idzie trochę ciężko i pewnie nie pakował bym się w to gdyby powierzchnia po laminowaniu wyszła lepiej.
Pozdr
Pozdr
- andżej
- Supersonic PROFI
- Posty: 444
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Rumia
- Kontakt:
Właściwie wszystkie ciekawostki dostarczył nam kolega Milimetr. Laminat węglowy chyba z 1mm grubości w postaci odpadów ale jak widać sporo można z tego wyciąć. Wypełniacze ulowe dostaliśmy jako dwa kółka na próbę i w całości zostały wykorzystane. Jedeno było z alluminium a drugie z włókna węglowego, obydwa bardzo lekkie i strasznie sztywne. Szpachla to jakiś specjalny klej stosowany w lotnictwie. Pracuje sie z nim super bo zachowuje się jak szpachla można łatwo nadać mu odpowiedni kształt a po związaniu szlifować. Myślę że szczegóły poda Milimetr
pozdr
pozdr
- robercik
- Supersonic PROFI
- Posty: 1362
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Gdynia
- Kontakt:
RTP1
Cześć
Wykonałem w końcu opis na stronie domowej
Zapraszam - są nowe materiały filmowe no i przede wszystkim wykresy z rejestratora.
Chciałbym pogadać o "defekcie" silnika, nasze uwagi są w tekście, apropo zachowania rakiety przy prędkości przydźwiękowej, co wy na to

Entuzjaści rakiet pozdrawiają forum
Wykonałem w końcu opis na stronie domowej
Zapraszam - są nowe materiały filmowe no i przede wszystkim wykresy z rejestratora.
Chciałbym pogadać o "defekcie" silnika, nasze uwagi są w tekście, apropo zachowania rakiety przy prędkości przydźwiękowej, co wy na to

Entuzjaści rakiet pozdrawiają forum
- robercik
- Supersonic PROFI
- Posty: 1362
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Gdynia
- Kontakt:
Naniosłem na jeden wykres sam start rakiety:

Jak widać układ ciśnieniowy zadziałał z opóźnieniem. Pewnie dlatego że <span style="font-weight: bold">andżejek</span> nie zastosował otworów wentylacyjnych - ciśnienie wyrównywało się jedynie nieszczelnościami w klapce.
Powiększony wykres wysokości wydaje się lekko zaburzony jedynie na 200m, ale ni jak nie pasuje to do wcięcia w wykresie ciągu.
Pojedynczy wyskok powyżej 50g jest według mnie w porządku. Poniżej wykres ciągu z próby na hamowni:

Jak pisałem na stronie, hamownia przesterowała się, na pomarańczowo jest nałożony wykres ciśnienia. Dlatego uważam że 53g to nie błąd.
Natomiast co myślicie o tym przygaśnięciu silnika
pzdr

Jak widać układ ciśnieniowy zadziałał z opóźnieniem. Pewnie dlatego że <span style="font-weight: bold">andżejek</span> nie zastosował otworów wentylacyjnych - ciśnienie wyrównywało się jedynie nieszczelnościami w klapce.
Powiększony wykres wysokości wydaje się lekko zaburzony jedynie na 200m, ale ni jak nie pasuje to do wcięcia w wykresie ciągu.
Pojedynczy wyskok powyżej 50g jest według mnie w porządku. Poniżej wykres ciągu z próby na hamowni:

Jak pisałem na stronie, hamownia przesterowała się, na pomarańczowo jest nałożony wykres ciśnienia. Dlatego uważam że 53g to nie błąd.
Natomiast co myślicie o tym przygaśnięciu silnika
pzdr
spadek przyspieszenia do okolo 5g (okolo 0.9s lotu) reprezentowany jest tylko przez jedna wartosc; sasiednie probki nie wykazuja odchylek od ogolnego trendu ...to chyba troche za malo aby mowic o przygasnieciu silnika....
nakladajac wyniki przyspieszenia z 2 osi widac pewna korelacje w pierwszych 2 sekundach (lot silnikowy), korelacji z rejestrami P i T brak - trzeba bedzie sie chyba dokladniej wglebic w note katalogowa ADXL
nakladajac wyniki przyspieszenia z 2 osi widac pewna korelacje w pierwszych 2 sekundach (lot silnikowy), korelacji z rejestrami P i T brak - trzeba bedzie sie chyba dokladniej wglebic w note katalogowa ADXL
- robercik
- Supersonic PROFI
- Posty: 1362
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Gdynia
- Kontakt:
Jeśli chodzi o samą analizę danych - miałem podobne wrażenie, gdyż generalnie szpilki są duże (teraz żałuję że nie daliśmy 250 Hz próbkowania).
Jednak skłoniło mnie to do kilkukrotnego obejrzenia startu, klatka po klatce z kamery Andrzeja. Ani chybi, idealnie w momencie wcięcia w wykresie przyspieszenia:
1. dym słabnie aby po chwili ponownie się pojawić
2. po ponownym pojawieniu się dymu rakieta kreśli literę S
3. po wsłuchaniu się w dźwięk słychać modulację AM na ryku silnika
4. na filmie osz w tymże momencie rakieta zmienia kierunek obrotów
Tego już nie da się wytłumaczyć "wariacją" czujnika przyspieszenia
pzdr
Jednak skłoniło mnie to do kilkukrotnego obejrzenia startu, klatka po klatce z kamery Andrzeja. Ani chybi, idealnie w momencie wcięcia w wykresie przyspieszenia:
1. dym słabnie aby po chwili ponownie się pojawić
2. po ponownym pojawieniu się dymu rakieta kreśli literę S
3. po wsłuchaniu się w dźwięk słychać modulację AM na ryku silnika
4. na filmie osz w tymże momencie rakieta zmienia kierunek obrotów
Tego już nie da się wytłumaczyć "wariacją" czujnika przyspieszenia
pzdr
- KSard
- Supersonic PROFI
- Posty: 1499
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Witam
Osobie " nie siedzącej" w temacie trudno wyciągać jakiekolwiek wnioski, tym bardziej, że wcześniej silniki pracowały bez tego typu zjawisk.
Już podczas pierwszego oglądania filmu ze startu zauważyłem "zadławienie" silnika.
Zastanawiałem się długo nad tym co się stało, ale nie odważę się na postawienie nawet hipotezy
To rzadko obserwowane zjawisko.
Rozumiem, że stan silnika po locie nie budzi żadnych wątpliwości?
Gdybym jednak miał się na coś decydować, to wskazywałbym na wpływ zatyczki w dyszy silnika.
Obserwowałem już podobne zjawiska w silnikach z niektórymi kompozycjami paliwowymi.
Przy rozruchu silnika z zatkaną dyszą następuje w nim duży skok ciśnienia, by później gwałtownie spaść na skutek wyrwania zatyczki czy przepony. To może powodować chwilowe zaburzenie procesu spalania. Ciśnienie gwałtownie spada, co w konsekwencji powoduje chwilowe przygaśnięcie silnika.
Silnik był wyśrubowany na maxa - start przypominał raczej wystrzał i atak na barierę dźwięku
Myślę, że korzystniej byłoby, gdyby silnik miał bardziej płaską i rozciągniętą charakterystykę pracy, wtedy rakieta osiągnęłaby jeszcze większy pułap.
Łatwo powiedzieć - prawda!
Najważniejsze, że wszystko zakończyło się sukcesem.
Osobie " nie siedzącej" w temacie trudno wyciągać jakiekolwiek wnioski, tym bardziej, że wcześniej silniki pracowały bez tego typu zjawisk.
Już podczas pierwszego oglądania filmu ze startu zauważyłem "zadławienie" silnika.
Zastanawiałem się długo nad tym co się stało, ale nie odważę się na postawienie nawet hipotezy
To rzadko obserwowane zjawisko.
Rozumiem, że stan silnika po locie nie budzi żadnych wątpliwości?
Gdybym jednak miał się na coś decydować, to wskazywałbym na wpływ zatyczki w dyszy silnika.
Obserwowałem już podobne zjawiska w silnikach z niektórymi kompozycjami paliwowymi.
Przy rozruchu silnika z zatkaną dyszą następuje w nim duży skok ciśnienia, by później gwałtownie spaść na skutek wyrwania zatyczki czy przepony. To może powodować chwilowe zaburzenie procesu spalania. Ciśnienie gwałtownie spada, co w konsekwencji powoduje chwilowe przygaśnięcie silnika.
Silnik był wyśrubowany na maxa - start przypominał raczej wystrzał i atak na barierę dźwięku
Myślę, że korzystniej byłoby, gdyby silnik miał bardziej płaską i rozciągniętą charakterystykę pracy, wtedy rakieta osiągnęłaby jeszcze większy pułap.
Łatwo powiedzieć - prawda!
Najważniejsze, że wszystko zakończyło się sukcesem.
-
kermit
- PROFI
- Posty: 387
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: znad stawu w Baninie
- Kontakt:
Ksp.
Co do "przygaśnięcia" silnika to nie ma wątpliwości bo wszyscy obserwatorzy to zauważyli. Jednak napisałem to w "", bo silnik nie zgasł.
Przypuszczam że przyczyną mógł być
"akceleracyjny zawał bejtsa"
Na ziarna paliwa działają takie same przyśpieszenia jak i na całą rakietę więc będą się chciały przesuwać ku tyłowi silnika. PO wypaleniu części bloków ich długość się zmieniła więc i przerwy pomiędzy ziarnami zrobiły się większe, co daje możliwość przemieszczenia się ziarn w kierunku dyszy. O ile wiem ziarna nie są mocowane do ścianek silnika a jedynie wciśnięte. Wzrost ciśnienia w silniku musi powodować rozdęcie komory silnika, co jest zjawiskiem nieuniknionym ,a to z kolei zmniejsza wcisk pomiędzy ziarnami paliwa i korpusem silnika. Przy dużych ciśnieniach może powstać luz pomiędzy ziarnem a ścianką silnika, co natychmiast skutkuje możliwością wzdłużnych przemieszczeń ziaren. Dokładając do tego pięćdziesięciokrotne przeciążenia ujemne można sobie wyobrazić "zawał batesa", kiedy wszystkie ziarna zawalają się w kierunku dyszy dociskając się czołowymi powierzchniami ( zmniejszenie zacisku ) i zatykając dyszę. Wykres przyśpieszenia wskazywałby na to , że taka katastrofa nastąpiła ( spadek do 5g zaraz po osiągnięciu maksymalnego przyśpieszenia).
To że nie nastąpiło w tym momencie rozerwanie silnika to szczęśliwy traf.
Niemniej wszystko zakończyło się pomyślnie.
Co do "przygaśnięcia" silnika to nie ma wątpliwości bo wszyscy obserwatorzy to zauważyli. Jednak napisałem to w "", bo silnik nie zgasł.
Przypuszczam że przyczyną mógł być
"akceleracyjny zawał bejtsa"
Na ziarna paliwa działają takie same przyśpieszenia jak i na całą rakietę więc będą się chciały przesuwać ku tyłowi silnika. PO wypaleniu części bloków ich długość się zmieniła więc i przerwy pomiędzy ziarnami zrobiły się większe, co daje możliwość przemieszczenia się ziarn w kierunku dyszy. O ile wiem ziarna nie są mocowane do ścianek silnika a jedynie wciśnięte. Wzrost ciśnienia w silniku musi powodować rozdęcie komory silnika, co jest zjawiskiem nieuniknionym ,a to z kolei zmniejsza wcisk pomiędzy ziarnami paliwa i korpusem silnika. Przy dużych ciśnieniach może powstać luz pomiędzy ziarnem a ścianką silnika, co natychmiast skutkuje możliwością wzdłużnych przemieszczeń ziaren. Dokładając do tego pięćdziesięciokrotne przeciążenia ujemne można sobie wyobrazić "zawał batesa", kiedy wszystkie ziarna zawalają się w kierunku dyszy dociskając się czołowymi powierzchniami ( zmniejszenie zacisku ) i zatykając dyszę. Wykres przyśpieszenia wskazywałby na to , że taka katastrofa nastąpiła ( spadek do 5g zaraz po osiągnięciu maksymalnego przyśpieszenia).
To że nie nastąpiło w tym momencie rozerwanie silnika to szczęśliwy traf.
Niemniej wszystko zakończyło się pomyślnie.