Strona 4 z 6
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
: niedziela, 8 sty 2012, 14:48
autor: verex
KSard pisze:verex pisze:
Jako że nie umiem zrobić opóźniacza, zastosowałem lont wolnopalny o długości 4cm, czyli po około 3 sekundach powinien nastąpić zapłon materiału miotającego (jakieś 0.5cm jest przełożone do m. miotającego).Materiał miotający to PCZ własnej produkcji
Ten system nie zadziała prawidłowo. Ciśnienie w silniku sprawi, że lont zostanie natychmiast "przedmuchany" gazowymi produktami spalania z silnika i ładunek opóźniający odpali tuż po zejściu rakiety z wyrzutni.
Też nad tym myślałem. Jednak ten silnik jest do przetestowania, mam nadzieję że zanim rakieta poleci, zrobię dobry silnik. Jako opóźniacz w silniku który poleci, chciałbym dać karmelek oddzielony od paliwa kartonikiem.
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
: niedziela, 8 sty 2012, 21:07
autor: verex
Nad tą rakietą skończyłem już 90% prac. Te brakujące 10% to doczepienie głowicy, którą zamówię w środę, oraz stworzenie w pełni działającego silnika z materiałem miotającym.
Zdjęcie tragicznej jakości, ale nie posiadam na chwilę obecną dobrego aparatu, a ten który mam nie robi dobrych zdjęć przy słabym oświetleniu.
1. Rakieta (bez głowicy)
2. Rakieta z tyłu (mocowanie spadochronu)

Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
: niedziela, 8 sty 2012, 21:33
autor: ArturroKRK
Rakieta prezentuje się bardzo fajnie

Na tych zdjęciach wygląda na dość schludnie budowaną... Przeraża mnie tylko ogromna prowadnica do wyrzutni prętowej ^^ Bez urazy ale do takiej rakiety mogłeś wziąść rurkę o średnicy 8mm
Poza tym super, czekam na relacje ze startów

Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
: niedziela, 8 sty 2012, 21:44
autor: verex
ArturroKRK pisze:Rakieta prezentuje się bardzo fajnie

Na tych zdjęciach wygląda na dość schludnie budowaną... Przeraża mnie tylko ogromna prowadnica do wyrzutni prętowej ^^ Bez urazy ale do takiej rakiety mogłeś wziąść rurkę o średnicy 8mm
Poza tym super, czekam na relacje ze startów

Problem w tym że wyrzutnia to pręt fi 10mm o długości metra, a to była najciensza rurka jaką miałem

Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
: poniedziałek, 9 sty 2012, 14:47
autor: Piotrek
Twoja rakieta jest bardzo ładne i estetycznie zbudowana . Jednak tak jak kolega powyżej sądzę, że Twoja rakieta powinna mieć dużą mniejszą prowadnice, 6mm by nawet wystarczyło. Wygląda też to trochę dziwnie bo prowadnica ma prawie 3/4 średnicy rakiety .
Pisałeś, że nie masz chudszego pręta... Żaden problem, 1m pręta stalowego 6mm kosztuje bodajże 4zł .
Ogólnie rakieta mi się bardzo mi się podoba . Czekam na filmik ze startu

Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
: wtorek, 10 sty 2012, 15:01
autor: verex
Silnik przerobiłem - wyjąłem to dziwactwo z lontem i ułożyłem opóźniacz pod postacią karmelki KNO3+SORBITOL w ilości około 10g. Na to nasypałem proch czarny własnej produkcji - w miarę czysty, ale postaram się jeszcze dzisiaj przeprowadzić mały test tego prochu...
Test silnika, jeśli pogoda dopisze, odbędzie się w piątek lub w sobotę. Jako że nie mam hamowni, a mojej wagi do odmierzania składników nie chciałbym stracić, doczepię do niego kijek i zrobię jako taką kijankę. Jak poleci wysoko to udam test za udany

. Robię tak dlatego, że silnik jest mały, ma około 40g paliwa, i po wypaleniu jest lekki - nic nie powinno się stać. Z większymi silnikami które mam również przygotowane, wymyślę coś innego

.
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
: czwartek, 12 sty 2012, 22:27
autor: verex
Chciałbym jutro przetestować silnik do tej rakiety. Przykleiłem go do kijka i zrobiłem taką jakby kijankę - chę sprawdzić czy poleci...
Pogoda niby ma być dobra, z tym że wiatr 22km/h - czy odpalenie tego przy takim wietrze jest bezpieczne? Teren około 800m wolnego miejsca z kazdej strony. A jak nie to pozostaje czekać na mniej wietrzną pogodę...
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
: czwartek, 12 sty 2012, 22:51
autor: Kacper
Kijanki są dość przewidywalne. Będzie chciała się w trakcie lotu kłaść pod wiatr dlatego odpalając można ją ustawić lekko z wiatrem. 22km/h to jeszcze nie jest wiatr zagrażający bezpieczeństwu ale trzeba brać na niego poprawkę.
Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
: czwartek, 12 sty 2012, 22:54
autor: ArturroKRK
Robię tak dlatego, że silnik jest mały, ma około 40g paliwa,
ROS też ma 40 gram paliwa, więc tym bym się nie sugerował

A chyba wszyscy wiemy co potrafi. Z tego co mi wiadomo 40 gram paliwa to można solidny silnik zrobić.
verex pisze:Chciałbym jutro przetestować silnik do tej rakiety. Przykleiłem go do kijka i zrobiłem taką jakby kijankę - chę sprawdzić czy poleci...
Pogoda niby ma być dobra, z tym że wiatr 22km/h - czy odpalenie tego przy takim wietrze jest bezpieczne? Teren około 800m wolnego miejsca z kazdej strony. A jak nie to pozostaje czekać na mniej wietrzną pogodę...
kijanki kładą się na wiatr, nie powinno być problemu. 800 metrów? Spokojnie - i na spadochronie tyle by pewnie nie przefrunęło

a w najgorszym wypadku jak pójdzie w poziomie, to i tak nie doleci
Tylko błagam, oddal się kawałek podczas odpalania

Re: "VX I" Verex One ... i następca - Verex Two :)
: piątek, 13 sty 2012, 07:57
autor: verex
ArturroKRK pisze:Robię tak dlatego, że silnik jest mały, ma około 40g paliwa,
ROS też ma 40 gram paliwa, więc tym bym się nie sugerował

A chyba wszyscy wiemy co potrafi. Z tego co mi wiadomo 40 gram paliwa to można solidny silnik zrobić.
verex pisze:Chciałbym jutro przetestować silnik do tej rakiety. Przykleiłem go do kijka i zrobiłem taką jakby kijankę - chę sprawdzić czy poleci...
Pogoda niby ma być dobra, z tym że wiatr 22km/h - czy odpalenie tego przy takim wietrze jest bezpieczne? Teren około 800m wolnego miejsca z kazdej strony. A jak nie to pozostaje czekać na mniej wietrzną pogodę...
kijanki kładą się na wiatr, nie powinno być problemu. 800 metrów? Spokojnie - i na spadochronie tyle by pewnie nie przefrunęło

a w najgorszym wypadku jak pójdzie w poziomie, to i tak nie doleci
Tylko błagam, oddal się kawałek podczas odpalania

Hehe
To wygląda na to że dzisiaj koło 16.00 pojadę przetestować mój silniczek. Przy okazji wezmę dwa inne, które przetestuję normalnie na ziemii (lekko je wkopię - hamowni nie posiadam, a nie chcę znów ryzykować spaleniem mojej wagi do odczynników

).
Postaram się wszystko nagrać, ale najlepszej jakości film to raczej nie będzie
edit: Wiadomość zła, wręcz tragiczna. Przez moją głupotę rakieta spadła z półki i odłamały się stateczniki. Wygląda na to że czeka mnie dzisiaj nie tylko test silnika, ale też piłowanie dolnej części rakiety i robienie oraz malowanie nowych stateczników...

Chociaż lepiej że stało się to teraz niż w locie/przed startem czy tuż po lądowaniu.... Echh..