Mufasa pisze:Witaj. Zapowiada się na prawdę ciekawie.

Jeśli mogę dać ci małą podpowiedź... ja stosuje proch z lontu visco. Rozcinam kawałek ok 10-15cm długości i u mnie to w zupełności wystarczało (korpus dł. 70cm, fi 4cm). Były próby z domowej roboty prochem ale nie zadowoliły mnie na tyle bym zaryzykował, za bardzo mi szkoda było modelu. Ale może będziesz miał więcej szczęścia.

Być może zależy od odczynników. Sam jeszcze dwa lata temu bawiłem się trochę pirotechniką - czarny proch z materiałów które były dostępne w sklepach w mieście (siarka ogrodnicza, saletra potasowa z ogrodnika, węgiel grilowy), świece dymne (saletra + puder cukier), mieszanki fotobłyskowe, etc... Teraz wiem że jeśli nie zrobię mieszanki porządnie, to model spadnie i wbije się w ziemię, a tego bym nie chciał. Zamówiłem więc czyste i dobre odczynniki z sklep.strzaly.pl - łącznie powinno z tego dać 750g PCZ (prochu czarnego). 5 metrów lontu visco wystarczy na jakieś 30-40 lotów rakiety.
Jeśli jednak mój PCZ nie będzie się nadawał, to skorzystam z Twojego sposobu

.
I właśnie co do tego mam jeszcze pytanie: 5g PCZ domowej roboty musi wystarczyć na odpalenie spadochronu. Zrobię przed lotem test tego cuda. Pytanie mam jedno, a mianowicie brzmi ono tak - W co ja mam ten proch włożyć? Ten cypek w silniku to opóźniacz, więc proch musi do niego dojść swobodnie, tak? Czy w takim razie mogę to zrobić tak:

W sensie takim, że proch będzie nasypany do rurki PCV zaklejonej z dwóch stron taśmą. Dziurka od spodu, żeby proch mógł się zapalić od opóźniacza.
Tylko to przychodzi mi do głowy. Czy ktoś mógłby zarzucić mi jakiś pomysł jak to inaczej zrobić, albo ew. co w tym zmienić?
A, i przy okazji podam założenia tego "projektu"
1. Lot na pułap ~300m
2. Test aparatury wizyjnej (czyt. kamera)
3. Test silnika ROS-40 (nigdy na nich nie pracowałem)
4. Test ładunku prochowego
5. Zabranie w papierowej kapsule zabawki astronauty i dostarczenie go na ziemię w nienaruszonym stanie (kapsuła będzie mieć oddzielny spadochron i będzie wyrzucona wraz ze spadochronem rakiety). - to taki ficzer na dziewiczy lot modelu, hehe