Strona 1 z 2

Gdzie dorwać sorbitol

: wtorek, 29 paź 2013, 20:22
autor: Explosion
Witam, czytałem już informacje na ten temat na forum ale nie chce się bawić w kupowanie w necie. Morze podpowiecie jakiś sklep w Warszawie , lub hurtownię gdzie to można na spokojnie kupić.
Mam też drugie pytanie. Mianowicie widziałem film (link jest na forum więc pewnie go znacie) gdzie gość robi karmelka z 2g fruktozy , 6 glukozy , 28g cukru i64g saletry potasowej. Moje pytanie to : czy ten karmelek byłby lepszy od sorbitolowego ?

Re: Gdzie dorwać sorbitol

: piątek, 8 lis 2013, 21:37
autor: Steve
mi silniki z KNO3 i cukru nie działają.

Re: Gdzie dorwać sorbitol

: poniedziałek, 11 lis 2013, 10:22
autor: Explosion
Co masz na myśli mówiąc "nie działają" ?

Re: Gdzie dorwać sorbitol

: środa, 13 lis 2013, 16:54
autor: Steve
spala się po prostu. nic nie odlatuje. dużo lepszy efekt w piłeczce ping-pongowej.

Re: Gdzie dorwać sorbitol

: środa, 13 lis 2013, 18:45
autor: Skiba
"Nie działają" Ci silniki PRAWIDŁOWO wykonane np. z rurki PCV przepisu Robercika (zrób go na początek najlepiej, na forum gdzieś jest), czy po prostu pakujesz karmelkę do jakiejkolwiek rurki (pewnie nawet bez dyszy) i myślisz że to wszystko załatwia sprawę?

Re: Gdzie dorwać sorbitol

: środa, 13 lis 2013, 21:43
autor: Explosion
Skiba ma rację. Zrobiłem już kilka silników pomysłu Robercika z karmelkiem glukozowym, działają doskonale. Przyłóż się do wykonania dyszy.Problemem może być też zawilgocony karmelek. Obrazek

Re: Gdzie dorwać sorbitol

: środa, 13 lis 2013, 22:11
autor: placydo
Explosion pisze:Problemem może być też zawilgocony karmelek. Obrazek

Albo wiek - 12 lat...

Re: Gdzie dorwać sorbitol

: środa, 13 lis 2013, 22:54
autor: Explosion
he he...

Re: Gdzie dorwać sorbitol

: środa, 13 lis 2013, 23:34
autor: jaskiniowiec
Placek jest tylko jeden!

Sorry za off topic , ale wymiana haseł jest Boska i tłumaczy prawie wszystko.

P.S. Bez obrazy, każdy miał kiedyś 12 lat.

Re: Gdzie dorwać sorbitol

: czwartek, 14 lis 2013, 18:12
autor: Steve
sorry, robię silniki z kupnych już wypalonych. (nie róbcie ze mnie większego idioty niż jestem ;) )