Porównanie anten na 433Mhz (70cm)
: niedziela, 7 sty 2024, 13:36
Ciekawostka:
Porównałem praktyczną skuteczność różnych antent. Do nadajnika rakiety (LoRa E22 400M30S) podpinałem różne anteny, przy zachowaniu niezmienionej lokalizacji nadajnika i odbiornika, jak również rzecz jasna parametrów nadawania i odbioru. Po stronie odbiorczej była krótka antena od Baofenga 888s, na module RA-02.
Poniżej podaję porównawczo moce otrzymanych sygnałów:
1) dipol własnej konstrukcji z drutu ze skrętki CAT5, (słabo zestrojony z uwagi na brak przejściówki UFL do nanoVNA): -33dBm (0.0005mW)
2) dipol z drutu miedzianego 1mm, dobrze zestrojony: -26dBm (0.0025mW)
3) antena "noname", fabrycznie dostałem ją z jakąś Lorą, 11cm długości: -27dBm (0.0020mW)
4) podróbka Diamond SRH805S z gładką podstawą: -28dBm (0.0016mW)
5) podróbka Diamond SRH805S z moletowaną podstawą: -28dBm (0.0016mW)
6) antena od Baofeng 888s: -29dBm (0.0013mW)
7) Yagi ATK-5, ustawiona w kierunku odbiornika: -21dBm (0.0079mW)
Wszystkie anteny ustawione na najgorszy przypadek, tzn. poziomo, 90deg względem polaryzacji anteny odbiornika.
Na analizatorze antenowym NanoVNA anteny 3-6 stroją dobrze o ile pracują w warunkach, do jakich zostały zaprojektowane, tzn. o ile mają pole masy pod sobą - zakłada się, że są zamontowane na ręcznych radiach a ręka użytkownika tworzy masę pod anteną. W momencie kiedy rzuci się je "luzem" - a więc tak, jak w rakiecie, SWR zachowuje się bardzo chaotycznie i nieprzewidywalnie. Dipole raz zestrojone stroją dobrze w każdej pozycji, mają natomiast inne wady - są długie (ok 35cm) i ich charakterystyka kierunkowa jest bardzo zmienna, tzn. w różnych kierunkach promieniują różną moc.
Yagi będzie ciężko wpakować w rurkę o średnicy wewnętrznej 34mm, więc spróbuję użyć dipola, mimo jego wad. Zobaczymy czy się zmieści.
A Wy jakie macie doświadczenia z antenami do LoRy?
Pozdrawiam
Mateusz
ps. Banana nie miałem, musi wystarczyć mandarynka
Poniżej podaję porównawczo moce otrzymanych sygnałów:
1) dipol własnej konstrukcji z drutu ze skrętki CAT5, (słabo zestrojony z uwagi na brak przejściówki UFL do nanoVNA): -33dBm (0.0005mW)
2) dipol z drutu miedzianego 1mm, dobrze zestrojony: -26dBm (0.0025mW)
3) antena "noname", fabrycznie dostałem ją z jakąś Lorą, 11cm długości: -27dBm (0.0020mW)
4) podróbka Diamond SRH805S z gładką podstawą: -28dBm (0.0016mW)
5) podróbka Diamond SRH805S z moletowaną podstawą: -28dBm (0.0016mW)
6) antena od Baofeng 888s: -29dBm (0.0013mW)
7) Yagi ATK-5, ustawiona w kierunku odbiornika: -21dBm (0.0079mW)
Wszystkie anteny ustawione na najgorszy przypadek, tzn. poziomo, 90deg względem polaryzacji anteny odbiornika.
Na analizatorze antenowym NanoVNA anteny 3-6 stroją dobrze o ile pracują w warunkach, do jakich zostały zaprojektowane, tzn. o ile mają pole masy pod sobą - zakłada się, że są zamontowane na ręcznych radiach a ręka użytkownika tworzy masę pod anteną. W momencie kiedy rzuci się je "luzem" - a więc tak, jak w rakiecie, SWR zachowuje się bardzo chaotycznie i nieprzewidywalnie. Dipole raz zestrojone stroją dobrze w każdej pozycji, mają natomiast inne wady - są długie (ok 35cm) i ich charakterystyka kierunkowa jest bardzo zmienna, tzn. w różnych kierunkach promieniują różną moc.
Yagi będzie ciężko wpakować w rurkę o średnicy wewnętrznej 34mm, więc spróbuję użyć dipola, mimo jego wad. Zobaczymy czy się zmieści.
A Wy jakie macie doświadczenia z antenami do LoRy?
Pozdrawiam
Mateusz
ps. Banana nie miałem, musi wystarczyć mandarynka