Rakiety made by rakietowcy.pomorze.pl

Piszemy tylko o własnych konstrukcjach modeli - ale nie o silnikach!
Awatar użytkownika
robercik
Supersonic PROFI
Posty: 1362
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: robercik »

Cześć

Silnik Frankiego 3 pracował na zacisku Kn = 112 czyli małym a to dlatego że wykorzystałem stary skrócony korpus od silnika 210g. Została więc dysza z podkładką 8,6mm która wcześniej ustalała zacisk poczatkowy na 169. Zresztą o tym w dziale silnikowym



pzdr
Awatar użytkownika
andżej
Supersonic PROFI
Posty: 444
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Charles Bronson

Post autor: andżej »

Witam



Mocno spóźniona relacja z lotu kolejnej dwustopniówki dla tych co nie odwiedzają innych forów. Dnia 13.09.2007 poleciał Charles Bronson.

http://www.rakiety.pomorze.pl/filmy/V90 ... 2,67kg.avi

Życzenie śmierci zostało spełnione. Pomimo udanego startu z nowej wyrzutni, poprawnego rozdzielenia członów Charles skończył 1,4m pod ziemią. Ponownie zawiódł układ odzysku choć był testowany na ziemi wielokrotnie.

Relacja zdjęciowa: http://picasaweb.google.pl/andrzejmag/CharlesBronson



Pozdr
Awatar użytkownika
andżej
Supersonic PROFI
Posty: 444
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Post autor: andżej »

Witam



12.01.2008 zrobiliśmy otwarcie sezonu rakietowego. W niebo wzbił się testowy model Franki 4 ulepiony z "narządów" Charlesa Bronsona przy użyciu młotka i taśmy klejącej :D . Celem było przetestowanie w locie 2 układów odzysku (właściwego i awaryjnego) do naszej kolejnej rakiety. Układ właściwy zadziałał podczas uzbrajania :? ale awaryjny spisał się właściwie i w ostatniej chwili uratował Franka przed przyziemieniem. Model napędzany był prawdziwym potworem - 76g karmelka węglowego w plastikowym korpusie z demobilu i tylko dlatego 3 sekundowa zwłoka układu odzysku nie spowodowała zarycia w ziemię.

Film: http://www.rakiety.pomorze.pl/filmy/V91_Franki%204.avi

Test testem a tak naprawdę nie mogliśmy już wytrzymać i musieliśmy coś puścić.

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.



Pozdr
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: jaskiniowiec »

Silnik bardzo udany. Krótkie, konkretne pierdnięcie i fajowy lot. Przypomina mi to trochę lot "Zefirka" autorstwa Małego. Domyślam się, że układ odzysku miał zadziałać z opóźnieniem, stąd to odliczanie.
Awatar użytkownika
andżej
Supersonic PROFI
Posty: 444
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Post autor: andżej »

Tak, tylko miało być 2 a nie 3 sekundy. Koncepcja jest taka że właściwy układ odzysku działa bez żadnej zwłoki, wyrzucając głowicę aby ładnie nagrywał się lot z wnętrza rakiety. Gdyby jednak układ nie zadziałał lub spadochron się zerwał i rakieta zaczęła pikować w dół, po 2-3 sekundach ma zadziałać awaryjny - rozdzielenie członów i wyrzucenie małego awaryjnego spadu. W układzie tym nie ma żadnych przełączników ani potęcjometrów i będzie on docelowo zalany w całości klejem na ciepło.



Pozdr
Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1499
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: KSard »

Witam



Zamiar dobry, ale jest jeden problem. Pikującą rakietę trudno będzie odzyskać, ponieważ układ spadochronowy przy otwieraniu narażony jest na ogromne obciążenia.

Oglądając relację filmową z tego startu widać, że uprząż spadochronu została zerwana.

Sam już wielokrotnie przekonałem się na własnej skórze, że minimalne opóźnienie w zadziałaniu układu odzysku kończyło się właśnie w ten sposób. Nie pomagały nawet stalowe linki.

Gdyby Wam udało się przeskoczyć ten problem, byłoby to z korzyścią dla nas wszystkich :D
Awatar użytkownika
andżej
Supersonic PROFI
Posty: 444
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

WOŁCHOW

Post autor: andżej »

Witam



Dlatego spadochron awaryjny ma być bardzo mały (dla mniejszych modeli wręcz taśma hamująca) z potężnym amortyzatorem. Ma z założenia uratować rakietę przed wykopywaniem z ziemi lub totalną destrukcją, natomiast pewne obrażenia są dopuszczalne. We Franku4 człon silnikowy wylądował ok na spadzie (30cm x 30cm) a reszta się urwała ale to moja wina bo wisiała to tylko na kółku od kluczy . Po prostu gruby błąd wynikającu z pośpiechu ale nie to było w tym teście najważniejsze. Test elektroniki awaryjnej z opuźnieniem i łamanie rakiety na pół robiłem po raz pierwszy i nie wiele brakowało do zniszczenia układów. Myślę że dla modelu do 1kg będzie to działać, boję się bardziej tego co teraz szykuję - uratować ponad KILKA kg nie będzie łatwo.

Start następnej rakietry ma wygladać tak:



http://video.google.pl/videoplay?docid= ... &plindex=6



:twisted:

Pozdr
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: jaskiniowiec »

Mozna odwrotnie: mały spadochronik pilot na pułapie, a po pewnym czasie lub na pewnej wysokości - pyk! Główny spadochron.
Awatar użytkownika
robercik
Supersonic PROFI
Posty: 1362
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: robercik »

Cześć

Koncepcja którą podał <span style="font-weight: bold">jaskiniowiec</span> jest znana i zresztą nienowa :D Jeśli w naszym zestawie zerwie spadochron pierwszy, drugi zerwie napewno.

Koncepcja <span style="font-weight: bold">andżejka</span> jest inna, spadochron ratunkowy lub taśma ma być mikro - taka której nic nie zerwie, a ochroną rakiety ma być nawet samo jej rozpołowienie i destabilizacja (czyli niech spada jak szmata). Awaryjny układ odzysku nie posiada sprzężenia zwrotnego i jeśli do 2s rakieta przyjmie na pułapie z powrotem pozycję pionową układ nie zadziała i rakieta wraca w jednym kawałku, pieknie nagrywając lot w dół.



A tak na marginesie rakieta ma mieć jakieś 2m wysokości i zostawiać takiej samej długości kitę ognia przez 2,6s. Silnik już prawie gotowy :lol:



Obrazek



Jak by tu zrobić żeby kawałek za dyszą nie było płomienia - w końcu to model redukcyjny 1:5 Obrazek



pzdr
Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1499
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: KSard »

Bez przerwy też będzie ładnie :D
ODPOWIEDZ