Silnik co prawda powstał już kilka lat temu ale jako że jeszcze nie latał to i światło dzienne mało widywał. Ponieważ ma on niebawem napędzać jeden z moich modeli, pojawiła się potrzeba określenia parametrów maszyny zwłaszcza, ze model ma dwa spadochrony, przy czym drugi wyrzucany jest po określonym czasie. W takim układzie bez w miarę poprawnej symulacji lotu mogłoby dojść do lądowania na pilociku, a to jak się domyślacie nie koniecznie dobrze się skończy. Rad niewola trzeba było zmierzyć dziada na aparatach.
Do zdarzenia doszło jakoś w zeszłym tygodniu przy współudziale Ksarda, Jaskiniowca i Kacpra, za co im serdecznie dziękuję. Był to już w sumie trzeci test tego silnika. Coby nie trzymać w napięciu za długo, nitki do tego, na co wszyscy czekają:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=p0FuqqvoN70[/youtube]
chyba ze dwa lata temu...
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=5rcNg4ESPPc[/youtube]
No i wykresik

W liczbach wyszło 428 Ns impulsu całkowitego co daje Iw około 102 s. Do przełknięcia zważywszy, że napędzany był toffi: saletra-sorbitol-cukier: 65-20-15 (w sumie 420 gramów) przy nieszczególnym zmieleniu składników oraz pewnej zawartości wilgoci.
Niebawem zrehabilituję się i wrzucę jakąś fotkę, na razie nie mam na stanie
Pozdrawiam!
