
odgrzebany temat.
Od czasu do czasu wchodzę w te klimaty. I generalnie trochę śmiesznym wydaje mi się lot na księżyc za 30 M$.
Jesk kilka ciekawych pomysłów dostania sie na orbitę za małą kasę. Czytałem prace naukową w której autor analizował możliwość wystrzelenia rakiety spod samolotu mirage na najwyższym pułapie i maksymalnej prędkości. Rakieta na paliwo stałe 1,6 t miała wynieść minisatelitę 4kg czy mniej na niską orbitę.
Na wyższą orbitę może by się dało zalecieć na LO2LH2, ale na księżyc?
Oczywiście jestem dyletantem w tym temacie i moje posty nie mają rzeczywistego związku z tym czy się da.
BTW. Co to jest "studium wykonalności uczestnictwa"?
Dodano:

wgryzłem się głębiej w temat i wychodzi na to, że rakieta już jest wybrana przez twórców konkursu:
http://www.spacex.com/falcon9.php
mamy 10 % zniżki. Do dyspozycji 4t.
Teraz trzeba jeszcze dostarczyć łazik na księżyc, wylądować, pojeździć, a pobraniem danych zajmą się radioteleskopy (SETI). Łatwizna

Dodam jeszcze że ostatnio do konkursy dołączył team 20 latków z Berlina niezwiązanych z przemysłem kosmicznym.