18.10.2008 Odbył się start mojej rakiety Sativa.
Postanowiłem, by poleciała z silnikiem z 200 g karmelka. Zacisk 145. Odbył się jeden udany test silnika. Hamownia była wyskalowana do 5 kg i SR rozwalił sprężynę hamowni. Srm wyliczył max ciąg na prawie 19 kg. Więc na podstawie testu szacuję ciąg na jakieś 12 kg. Rakieta ważyła 1,2 kg. Niestety
Teraz omówię poszczególne elementy modelu:
Elektronika:
Człon wykonany ze skrzynek po owocach tak jak stateczniki i elementy trzymające silnik. Timer Pana Jaskiniowca na BD649 zintegrowany z buzzerem dla ułatwienia odnalezienia rakiety. Materiał miotający to NC. W wyniku wybuchu bateria oderwała się od przewodów od zasilania. Buzzer pękł na dwie części.
Rakieta:
Korpus z tekturowej tuby zaszpachlowanej w nierównych miejscach. Głowica toczona, drewniana. Spadochron uszyty z parasola. Korpus Sativy malowałem sprayami.
Stateczniki:
Jak już wspominałem zrobione ze skrzynek po owocach takich drewnianych
Start:
Rakieta wzbiła się na kilka/kilkanaście metrów po czym silnik poszedł w strzępy. Wszystko państwo obejrzą w "Multimedialnym załączniku"
Będzie tam zdjęcie z taką blaszaną puszką po liptonie
To tyle odnośnie soboty. Mile widziane komentarze i uzasadnione wyrazy krytyki
http://rapidshare.com/files/155543863/S ... M.rar.html
Pozdrawiam Krzysztof.