Dla tak małego silnika faktycznie możnaby już zaprzestać prób. Pogoniłby rakietę 2 lub 3kg że aż miło. Naszym celem jest jednak pogonić rakiete na 10km. Silnik o wytrzymałości 200 atm który zmieści do 2kg paliwa już mamy gotowy, jednak po dwóch cato silników kilogramowych z paliwem o składzie nr 5 (które wizualnie w małym silniku wyglądało świetnie) mamy duże obawy.
Wykresy i filmy jakie zamieścił na stronie Nakka też pokazują że moża amonówę stabilnie spalić. Trzy nasze składy także są stabilne, ale sugerując się sumulacjami w Propepie chciałoby się więcej
Najwyżej poprzestaniemy na składzie nr 4 który zagadał pięknie w silniku 800g.
Przebadamy też APAN4 i Twój silnik, sie popatrzy, sie zobaczy sie wybierze
Wróciłem do wyników Nakki, który badal podobne paliwa. Cóż, jego rezultaty byly bardzo zbliżone, mimo, że stosował kombinację Mg/Al. przebieg testu cos mi przypominają.
Być może jego ostatni test jest jakimś tropem, tylko 8% R45 i sporo bo 14% Al i Mg (czyli gorące paliwo) - udało mu się uzyskać piękny płaski przebieg.
Faktycznie górny wykres wypisz wymaluj nasze testy. Poza faktem że nasze pomiary idealnie pokrywaja się z wykresami ciągu a u Ryszarda cokolwiek się nie zgadza Zamieszczam pomiary cisnienia w kilku naszych próbach na jednym wykresie (bez pomiaru ciągu dla rozjasnienia obrazu). Zobaczcie że stosując jako katalizator KD (dwuchromian potasu) mamy wykres płaski jak stół, zaś jak pojawia się AD (dwuchromian amonu) od razu jest jazda. Z drugiej stony Nakka nie stosował dwuchromianu tylko siarkę, a potem zostawił siarkę i przeszedł na magnez. Może by spróbować w ogóle bez katalizatora
Kupa danych, ale trudno wysnuć jakieś rozsądne wnioski. Problemem jest to, że dane nie uwzględniają różnic w zapłonie, a to akurat ma duże znaczenie. Zastanawiam się nad sensem tych 2% nadchloranu amonu. Wpływ takiej ilości AP na ciąg, jest pewnie znikomy, a podstawową funkcją ma być przyspieszanie palenia się paliwa. Jeśli tak, to równie dobrze można popróbować z nadchloranem potasu. Lepiej powinien przyspieszyć i...mamy od razu potas o działaniu katalitycznym. Póki co, to mam wrażenie, że nie ma sensu takich paliw przyspieszać katalizatorami typu AD. AD działa między innymi poprzez mechaniczne osłabianie paliwa w części powierzchniowej. Jeśli ma się mało lepiszcza, to paliwo może zacząć działać w sposób niekontrolowany. Sporo powinien pomóc węgiel, a zwłaszcza sadza, poprzez osłanianie (zaciemnianie) głębszych warstw paliwa przed zbyt głęboką penetracją promieniowania. Te paliwka należało by chyba stłumić, a nie przyspieszać. Zastanawia mnie jeszcze, jaki jest prawdziwy stopień porowatości tych paliw. Nawet zaprasowanie niekoniecznie musi pozbawić paliwo porów, zwłaszcza w obecności izocyjanianów rozkładających się pod wpływem wilgoci z wytworzeniem gazu.
Ale przebieg pracy silniczka oznaczonego kolorem żółtym - miodzio!
Jaskiniowiec wysnuł ciekawe spostrzeżenia .Ciekawe co z tego mogło by wyjść, ja chłopaki w tym tygodniu wyśle wam ten Mg co obiecałem zobaczycie czy nie za gruby .Jest tylko jeden problem ,że Mg jak jest troche wilgoci wchodzi w reakcje z AN .
Uzupełnię, że najlepiej wyszedł wykres czerwony i żólty, a więc te katalizowane KD, ale to nie przesądza sprawy. Widać, ze pik ciśnienia znajduje się w większości przypadków w tym samym zakresie, czyli mniej więcej w połowie czasu spalania. Może to sugerować, ze jest to jednak efekt nagaru. Nie da się też ukryć, że przebieg wielu krzywych po przekroczeniu piku ciśnienia wykazuje wiele podobieństw.
Co do dodatku AP i KP sprawa nie jest tak oczywista jakby się wydawało. AP w paliwach AN jest też katalizatorem. Stwierdzono, że HCl dość konkretnie katalizuje rozkład azotanu amonu a HCl powstaje tylko w obecności AP. Działanie katalityczne KP mogłoby z kolei polegać na silniej egzotermicznym spalaniu. KP powinien też chyba ułatwić zapłon.
Ja jednak przyczyn sporych różnic przebiegów testów mimo nieznacznych zmian składów szukałbym w samym wykonaniu ziarna - i te różnice starałbym się wyeliminować, aby zinterpretować wyniki. W warunkach niezabezpieczonych przed wilgocią rozbieżności w jakości ziaren mogą być znaczne. I rzecz już nawet nie tylko w tym, że obecność wody powoduje powstanie gazu (ale gaz można wycisnąć w trakcie prasowania. Gorsze jest to, że woda konkuruje z poliolem o izocyjanian. A więc wilgotny utleniacz - to niedosieciowane lepiszcze. A to już ma znaczny wpływ na wytrzymałość powierzchni ziarna
Zauważyłem, że użycie wilgotnyh utleniaczy skutkuje granulowaniem paliwa i powstaniem twardych bloków o łatwo ścierających się i kruszących się powierzchniach. Dużo mówią o jakość sieciowania wióry z wiercenia kanału - powinny ciągnąć się w długie wąsy i nie kruszyć.
Uważam, że najlepszym czasem na robienie powtarzalnych paliw amonowych jest mroźna zima, kiedy niska wilgotność powietrza umożliwia długotrwałe manipulowanie utleniaczem bez ryzyka zawilgocenia. Jak wiadomo hermetyczne opakowania niewiele dają, a suchy azotan amonu potrafi naciągnąć paręnaście miligramów wody w godzinę.
W/g tego, co kiedyś sobie zanotowałem z literatury, to rozkład AN katalizują jony chlorkowe. A te są zarówno w HCl jak i w KCl. Katalitycznie na rozkład działają tez jony siarczkowe, czyli siarka też powinna katalizować.
Fajowo. Jest górka, ale silniczek i tak dobrze zagadał. Tak sobie myślę, ze może skoro są problemy z ziarnami bates, to spróbować finocyla albo jakiejś gwiazdki?
Mi także podobala się ta praca. Piękna igła i ten dziwnie czarny dym. Może przez dodatek węgla Gdyby nie protuberencje byłaby żyleta. Silnik działał przy średnim ciśnieniu 1029 psi a do symulacji w Propepie brakuje ponad 50s
Apropo kanału gwiazdowego to ukłon w stronę Hacka Może coś uda się w tym temacie wspólnie wykonać. Jednak myslę że na trudnozapalne paliwo to nie pomoże.
Poza tym mam jeszcze jeden pomysł. Skoro nagar chroni dyszę i nie zmniejsza się od dodatku grubego alluminium to moze uda się skomponować paliwko widowiskowe nie niszczące dyszy w którym większość stanowiłby gruby proszek alluminiowy Ryk i płomień gwarantowane, impuls pewnie spadnie ale nie o to by chodziło