Rakieta RTP1, RTP2
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Przychylam się do opinii Kermita. Proszę zauważyć, ze owa szpila pojawia się na schyłkowej części ciągu. Można przyjąć, ze niektóre ziarna zbliżały się już do końca palenia. Mogło dojść do przełamania ziarna, chwilowego przytkania się dyszy. Sęk w tym, ze analizując filmik, to przytkanie trwało około 0,3s a patrząc na wykres z akcelerometru, to "czknięcie" trwało w granicach 0,05. Coś się tu nie zgadza. Prawdę mówiąc, trudno o inne rozsądne wytłumaczenie faktu zaistnienia takiego piku, niż teoria Kermita. Ale....analizując film, to zanik dymu z dyszy miał miejsce około czasu 1,66s od startu, a pik akcelerometru miał miejsce około 0,9s od startu. Tak więc zanikowi dymu nie odpowiada pik na wykresie, tylko ten łagodny dołek miedzy czasem 11,2 a 11,7 wykresu. Tu z kolei wytłumaczenie może być inne. Silnik w większości wypalił już paliwo, nastąpił gwałtowny spadek ciśnienia spotęgowany jeszcze faktem istnienia dużego podciśnienia w rejonie dyszy spowodowanego dużą prędkością lotu. Nastąpiło chwilowe przygaśnięcie paliwa, którego resztki jednak załapały dalej i pociągnęły jeszcze odrobinę. Ciąg akurat równoważył opory, stąd okolice zera g. Generalnie całość przypomina pojedyncze "ciufnięcie". Po wypaleniu się całkowicie powinien wykres z akcelerometru powędrować w dół. Czy tak jest? Może pokażecie dalszy ciąg wykresu?
- robercik
- Supersonic PROFI
- Posty: 1362
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Gdynia
- Kontakt:
Kurcze, racja
Druga sekunda lotu, jak w mordę strzelił...

Wychodzi więc na to że wcięcie w wykresie ciągu to wariacja aparatury jak założył <span style="font-weight: bold">Knod</span>
Ponowne pojawienie się dymu to dopalenie się resztek paliwa po czknięciu jak proponuje <span style="font-weight: bold">Jaskiniowiec</span>
A majtnięcie rakietą to efekt zmiany przyspieszenia z dodatniego na ujemne po zakończeniu pracy silnika.
Rakieta miała 1,5 kalibru zapasu stabilności na starcie. Po wypaleniu się 1.3 kg paliwa stała się jeszcze bardziej stabilna, może nawet środek masy przesunął się o 2,5 kalibru od środka parcia. W tej sytuacji łatwiej wytrącić rakietę z równowagi.
Panowie dziękuję za rzeczowe opinie i wnikliwą analizę materiałów.
Myślę że takie wytłumaczenie przebiegu zdarzeń można już zaakceptować
pzdr
Druga sekunda lotu, jak w mordę strzelił...

Wychodzi więc na to że wcięcie w wykresie ciągu to wariacja aparatury jak założył <span style="font-weight: bold">Knod</span>
Ponowne pojawienie się dymu to dopalenie się resztek paliwa po czknięciu jak proponuje <span style="font-weight: bold">Jaskiniowiec</span>
A majtnięcie rakietą to efekt zmiany przyspieszenia z dodatniego na ujemne po zakończeniu pracy silnika.
Rakieta miała 1,5 kalibru zapasu stabilności na starcie. Po wypaleniu się 1.3 kg paliwa stała się jeszcze bardziej stabilna, może nawet środek masy przesunął się o 2,5 kalibru od środka parcia. W tej sytuacji łatwiej wytrącić rakietę z równowagi.
Panowie dziękuję za rzeczowe opinie i wnikliwą analizę materiałów.
Myślę że takie wytłumaczenie przebiegu zdarzeń można już zaakceptować
pzdr
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Niekoniecznie. Trudno mi wytłumaczyć jakieś takie "chwilowe" wariacje elektroniki. Mogło się spokojnie coś oderwać i chwilowo przytkać dyszę. Może to być nawet niezauważalne na filmie. Ale w sumie teraz to już chyba nie ma specjalnie znaczenia. Grunt że całość lotu i odzysk było w sumie bezproblemowe. O atmosferze na ziemi nawet nie mówię 