STRIEŁA

Piszemy tylko o własnych konstrukcjach modeli - ale nie o silnikach!
Awatar użytkownika
robercik
Supersonic PROFI
Posty: 1362
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: robercik »

Cześć

Ha ha, nasza papierowa Strieła hipersonalem :lol: Mam wrarzenie że rozpadła by sie na kawałki :D Aż dziw że papierowa tuba od dokumentów przeżyła prawie 1km/h.

Oto moje dwie symulacje zaistniałej sytuacji:



Obrazek



Obrazek



Jak widać aby zachować wysokość 2237,2m i zmieścić się w czasie 20s plus minus 0,5s można poruszać się w przedziale między parami liczb:

Cx=0,435 i Isp=188s a Cx=0,444 i Isp=190s. Jest to już bardzo wąski przedział. To czego nie widać na obrazkach to:

Wysokość po zakończeniu pracy silnika 452m do 456m

Prędkość maksymalna około 0,84 Ma

Mam jeszcze uwagę co do pracy samego silnika. Według pomiarów na hamowni gdy silnik palił się przy średnim ciśnieniu 500psi czas pracy wyniósł 4s a paliwo dostarczyłoby 181s impulsu właściwego. Ponieważ w locie silnik spalił się w 3,08s ciśnienie musiało być większe a tym samym impuls podskoczył. Czy aż do poziomu 190s :?: Nie wiem, ale najbardziej optymistyczne symulacje Cx Strieły w RASAero nie dają jej współczynnika na poziomie 0,4 no chyba że bez zaczepów i wystającej kamery :D



pzdr
kermit
PROFI
Posty: 387
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: znad stawu w Baninie
Kontakt:

Post autor: kermit »

Niestety nie.

Dane to dane, niemniej masz rację, że coś tutaj nie pasuje.

Biorąc pod uwagę przedstawione wyżej symulacje, wychodzi że w czasie kiedy silnik pracował, czujnik ciśnienia podawał mocno zaniżone dane dotyczące ciśnienia na zewnątrz rakiety, a co za tym idzie zaniżone wysokości w kolejnych punktach pomiarowych [t].
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: jaskiniowiec »

Jak był umieszczony czujnik ciśnienia w rakiecie? Bo jeśli powierzchnia czujnika (płaszczyzna wyprowadzeń) była w poziomie, to samo przyspieszenie mogło spowodować błędy. membrana pomiarowa w czujniku mimo wszystko ma jakąś masę. Jest to dość prawdopodobne, zwłaszcza, że siodło krzywej pokrywa się w miarę z czasem końca pracy silnika.
Awatar użytkownika
andżej
Supersonic PROFI
Posty: 444
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Post autor: andżej »

Obydwa czujniki zarówno ten z altimetru jak i rejestratora ustawione były pionowo.
Paul
Supersonic PROFI
Posty: 937
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Luedenscheid

Post autor: Paul »

Bardzo wazne sa rowniez te otworki ktore umozliwiaja wyrownywanie cisnienia -wewnatrz / zewnatrz. Za male - reakcja czujnika bedzie spozniona, za durze- moze dojsc do zawirowan na krawedziach.



Paul
Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1499
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: KSard »

kermit
PROFI
Posty: 387
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: znad stawu w Baninie
Kontakt:

Post autor: kermit »

Tak jak napisałem to są dane z czujnika ciśnienia, podawane co 0,2 s.

czyli nie mogę z nimi dyskutować

aparatura tak to zmierzyła i już. Jednym słowem dane są prawidłowe.

Co do aparatury mam pewne obiekcje. Moje podejrzenia idą w kierunku wpływu przeciążeń startowych na wynik pomiarów ciśnienia.

Zakładając równomierny ciąg silnika, wykres wysokości w czasie powinien być paraboliczny, a tymczasem kiedy silnik pracuje ( od 0s do 3s ) bardziej jest to prosta niż parabola. Później (t>3s), następuje gwałtowny wzrost wysokości. Jak policzyć prędkość z jaką rakieta poruszała się po 3ciej sekundzie to wychodzi że jest to powyżej M=1 :shock:

v(3,4)=369[m/s]= 1,118M

v(3,6)= 377[m/s]= 1,142M

Jedyne wytłumaczenie jest takie, że czujnik podawał zaniżone dane w czasie pracy silnika, a dopiero kiedy silnik przestał działać zaczął doganiać prawidłowe wskazania. Stąd ten gwałtowny wzrost prękości ( fałszywy zresztą) z następującym później równie dramatycznym hamowaniem do prękości zbliżonej do obliczonej przez was w symulacjach.
Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1499
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: KSard »

Myślę, że głos powinien zabrać przedstawiciel RTP :)



A tymczasem zamieszczam kolejną symulację wykonaną w oparciu o inny program:



Initial Settings:

Tower Length [m]: 3.00

Tower Elevation [Deg]: 88.00

Tower Position above Sea Level [m]: 1.00





Stages:

Stage 1 Empty Weight [kg]: 4.96

Stage 1 Rocket Diameter [mm]: 102.00

Stage 1 Drag Coefficient: 0.42

Motor 1 Burning Time : 3.01

Motor 1 Propellant Weight [kg]: 1.04

Motor 1 Specific Impulse : 180.00



Motor 1 Total Impulse [Ns]: 1837.40 (K-Class)



Trajectory Data:

Time (s)___Altitude (m)___Velocity (m/s)___Acceleration (m/s2)



Tower 0.21___2.02____19.34___93.07

Burnout 3.01____425.11____277.54___40.69

Apogee 20.06____2201.11___0.01___9.81

Touchdown 44.20



Extreme Values: Velocity 277.5362m/s Acceleration 95.3497m/s2



Jak widać, to opracowanie bardziej zbliżone jest do symulacji Robercika.



Współczynnik Cx tutaj wyszedł 0.42 a Impuls właściwy 180 s.
kermit
PROFI
Posty: 387
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: znad stawu w Baninie
Kontakt:

Post autor: kermit »

Zasadnicza różnica jest taka jakbyś oglądał księżyc gołym okiem, albo przez teleskop. Właściwsze byłoby porównanie gołego oka z mikroskopem.

:roll:

Chodzi mianowicie o to , iż na wykresie <span style="font-weight: bold">Robercika</span> masz oś czasu rozciągniętą na całą długość lotu rakiety, łącznie z opadaniem z pułapu ( 140 s około ), a na moim wykresie jest skala czasowa obejmująca przedział od 0 do 4 s. Cyli jest tutaj rozciągnięcie skali czasowej i mój wykres jest małym fragmentem wykresu <span style="font-weight: bold">Robercika</span>.

Nie chodzi mi tutaj o żadne czepianie się kogokolwiek czy podważania wiarygodności danych, sygnalizuję tylko problem i podaję przypuszczalną przyczynę takiego zachowania się układu pomiarowego.

Poza tym przedziałem nie ma już tak dziwnego zachowania się układu pomiarowego, a skoro jedyną różnicą jest tutaj działanie silnika ( przeciążenia startowe ), więc logicznie rzecz biorąc właśnie ten fakt ma wpływ na pomiar ciśnienia w pierwszych sekundach lotu.



Moja skromna propozycja do rozważenia przez twórców układu pomiarowego : <span style="color: blue">nie pomiar ciśnienia w stałych odstępach czasu ale pomiar czasu w jakim następują stałe skoki ciśnienia.</span> Myślę, że taki układ byłby znacznie precyzyjniejszy. Kwestia tylko czy jest to wykonalne, ale to pytanie do projektantów układu pomiarowego.
Awatar użytkownika
andżej
Supersonic PROFI
Posty: 444
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Post autor: andżej »

Witam



Jeśli przeciąrzenie ma wpływ na pomiar to może da sie to zaobserwować machając układem na ziemi. Pomacham więc rejestratorem jak wpadnie mi w ręce.

Układ pomiarowy nie miał żadnych specjalnych otworów do wyrównywania ciśnienia poza niezbyt szczelną klapką. Jeśli to było za mało mogło dojść do spowolnienia procesu wyrównywania ciśnień których najszybsze zmiany zachodzą podczas pracy sinika. Co o tym myślicie?



Pozdr
ODPOWIEDZ