
Angel 1
Re: Angel 1
Myślę, ze silnik wpadł do środka.Erich pisze: ... Jakie mogą być przyczyny katastrofy?
Pokażesz uszkodzenia?
to the open space
Re: Angel 1
ten lot był na silniku fabrycznym C15-6, więc zwiększyć zacisk - nijak.
Mogę podsumować tak, że zapalnik i zapłon był dobry, opuszczenie wyrzutni - prawidowe, układ odzysku zadziałał - problem w tym że zamiast 100 m był 1,5 m. A i przepaliło korpus przy statecznikach, ponieważ silnik umieściłem 7,5 cm od końca korpusu.
Mogę podsumować tak, że zapalnik i zapłon był dobry, opuszczenie wyrzutni - prawidowe, układ odzysku zadziałał - problem w tym że zamiast 100 m był 1,5 m. A i przepaliło korpus przy statecznikach, ponieważ silnik umieściłem 7,5 cm od końca korpusu.
Ostatnio zmieniony niedziela, 7 paź 2012, 15:24 przez Erich, łącznie zmieniany 1 raz.
- ArturroKRK
- Podniebny Filmowiec

- Posty: 381
- Rejestracja: poniedziałek, 4 kwie 2011, 12:32
- Lokalizacja: Kraków , Łagiewniki
Re: Angel 1
Co masz na myśli pisząc "trwałe uszkodzenia" ?
- KSard
- Supersonic PROFI
- Posty: 1499
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Re: Angel 1
Witam
Piszesz
Piszesz
Umieściłeś silnik wewnątrz korpusu?A i przepaliło korpus przy statecznikach, ponieważ silnik umieściłem 7,5 cm od końca korpusu.
pozdrawiam KSard - www.facebook.com/ksardpl : www.ksardrakiety.cba.pl
"Ci, którzy skłonni są zrezygnować choćby z części prawa do wolności aby uzyskać w zamian trochę tymczasowego bezpieczeństwa, nie zasługują ani na wolność, ani bezpieczeństwo "- Ben Franklin
"Ci, którzy skłonni są zrezygnować choćby z części prawa do wolności aby uzyskać w zamian trochę tymczasowego bezpieczeństwa, nie zasługują ani na wolność, ani bezpieczeństwo "- Ben Franklin
- ArturroKRK
- Podniebny Filmowiec

- Posty: 381
- Rejestracja: poniedziałek, 4 kwie 2011, 12:32
- Lokalizacja: Kraków , Łagiewniki
Re: Angel 1
Stało się to samo co z drugim lotem mojej rakiety Fireball - gazy wylotowe z dyszy silnika i ew. płomienie zamiast rozchodzić się spokojnie na zewnątrz spalają otaczający go korpus i drastycznie zmniejszają ciąg. U mnie była to sprawa bocznych dyszy ROS'a które ładują "na boki"...
Re: Angel 1
Kolego, a czego się spodziewać jak gazy wylotowe przechodzą wewnątrz korpusu rakiety?
Silni umiesza się tak żeby deczko wystawał poza obrys rakiety, lub był równo z nim ale nie w środku...
Silni umiesza się tak żeby deczko wystawał poza obrys rakiety, lub był równo z nim ale nie w środku...
Re: Angel 1
No więc - jak widać korpus sfajczony z jednej stronyArturroKRK pisze:Co masz na myśli pisząc "trwałe uszkodzenia" ?
Tak, musiałem tak zrobić ażeby rakieta była stateczna. Tam gdzie się kończą stateczniki zaczyna sie dysza silnika. Coś w stylu obejmy ze statecznikami w Meteorach. Skutecznie gwarantuje stateczność.KSard pisze:Witam
PiszeszUmieściłeś silnik wewnątrz korpusu?A i przepaliło korpus przy statecznikach, ponieważ silnik umieściłem 7,5 cm od końca korpusu.
Tak, to mój błąd - nie zabezpieczyłem modelu. Zawsze muszę o czymś zapomnieć. Ah! Ale człowiek się uczy na błędachTofifi pisze:Kolego, a czego się spodziewać jak gazy wylotowe przechodzą wewnątrz korpusu rakiety?
Silni umiesza się tak żeby deczko wystawał poza obrys rakiety, lub był równo z nim ale nie w środku...
Hm, moim zdaniem pułap 1,5 m jest winą wadliwego silnika. Bo czytałem tu i ówdzie, że model fabryczny Meteor - taki do kupienia ma mase startową 100 g i to zapewnia lot na silniku C15-6 - czyli tym co zastosowałem - pułap 150 m. A moja rakieta była z silnikiem o 20 g lżejsza i patrzta co wyszło... nawet gdyby był sprawy a rakieta "nie tegez" - to by przy takiej mocy wyczyniała niezłe piruety.ArturroKRK pisze:Stało się to samo co z drugim lotem mojej rakiety Fireball - gazy wylotowe z dyszy silnika i ew. płomienie zamiast rozchodzić się spokojnie na zewnątrz spalają otaczający go korpus i drastycznie zmniejszają ciąg. U mnie była to sprawa bocznych dyszy ROS'a które ładują "na boki"...
Podsumowując - uszkodzenie modelu to moja wina, niski pułap - już nie
- ArturroKRK
- Podniebny Filmowiec

- Posty: 381
- Rejestracja: poniedziałek, 4 kwie 2011, 12:32
- Lokalizacja: Kraków , Łagiewniki
Re: Angel 1
Z tym ostatnim zdaniem troszkę bym polemizował... Mój Fireball podczas jednego startu poleciał na 30-40 metrów w górę właśnie przez to że dysza ROS'a była schowana w wystającym 2,5cm kołnierzu. Gazy wylotowe nie miały po prostu siły pchnąć rakiety do góry bo były hamowane przez ten właśnie kołnierz... Po usunięciu kołnierza Fireball poleciał powyżej 300metrów ( tak sądze) bez najmniejszego problemu. A skoro Twój silnik był dużo głębiej schowany w korpusie to mogło to jeszcze bardziej osłabić moc. Silnik zamiast pchać rakietę do góry, palił korpus od środka. Takie jest moje zdanie, ale oczywiście moge się mylić 
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Re: Angel 1
Całkowicie zdławiłeś silnik umieszczeniem go wewnątrz korpusu. Zauważ, dochodzi wówczas do takiego rozprężenia się gazów, że wylot korpusu działa jak dysza o dużej średnicy. Powoduje to zmniejszenie prędkości wylotowej gazów. Uwierz, gdybyś dał silnik jak trzeba, a głowicę dociążył dla utrzymania stabilności, rakieta poleciała by wysoko pomimo większej masy.
P.S. Był jeszcze jeden "patent" na silnik wewnątrz korpusu: trzeba było zaraz poniżej dyszy zrobić w korpusie między statecznikami otwory. Osłabia sie korpus i montaż stateczników, ale powstała konstrukcja ma prawo zadziałać jak eżektor, czyli nawet ZWIĘKSZYĆ ciąg. Odsyłam do literatury.
P.S. Był jeszcze jeden "patent" na silnik wewnątrz korpusu: trzeba było zaraz poniżej dyszy zrobić w korpusie między statecznikami otwory. Osłabia sie korpus i montaż stateczników, ale powstała konstrukcja ma prawo zadziałać jak eżektor, czyli nawet ZWIĘKSZYĆ ciąg. Odsyłam do literatury.