Witam,
Twoj model troszeczke przypomina mi moja rakiete w temacie "Rakieta dla wszystkich" ( warto zobaczyc )i jak wykonac taka redukcje jest rowniez w bardzo prosty sposob pokazane topic1226-10.html
Wykonanie glowicy np. z pianki montazowej oraz z balsy nie powinno byc az takie trudne, np. za pomoca wiertarki mozna uzyskac juz calkiem dobre efekty. Sposob ten pokazalem kiedys na forum pirotechnicznym .... moze to ktos znajdzie
ArturroKRK pisze:Zacząłem się również zastanawiać ( po raz kolejny) jak wykonać reduktor między korpusami który jest dodatkowo łącznikiem. PONAWIAM PYTANIE - Ma ktoś jakiś pomysł jak wykonać taki element?
Witaj! znalazłem coś takiego:
Takie rozwiązanie mógłbyś zastosować do połączenia korpusów.
Mam nadzieję że mój pomysł się przyda. Nie potrafiłem Ci tego opisać ostatnio, ale na szczęście znalazłem te foto
Reduktor już prawie skończony Na tubę kartonową nakleiłem wąskie 2cm kliny ze styroduru które następnie zeszlifowałem i zalaminowałem. Teraz tylko pozostaje je wyszlifować, pokryć szpachlówką i znów zeszlifować
Wkrótce wrzucę zdjęcia
Witam W związku z pozyskaniem większej ilości czasu na budowę rakiety - zabrałem się za budowę.
Na następny ogień poszło łoże silnika - wymienne łoże przystosowane wstępnie pod silnik schermuly. Łoże wykonane zostało z krążków wyciętych ze sklejki suchotrwałej i połączone za pomocą rurki z włókna węglowego. Taka budowa bardzo dobrze będzie izolować nagrzany silnik a przy tym jest solidna i co bardzo ważne - lekka. Całe łoże silnikowe waży obecnie 53g. ( dojdą jeszcze 2 wkręty do mocowania.
Dobra robota - w końcu laser widzę i tu uwaga: czarne/ zwęglone krawędzie sklejki należy przed klejeniem oszlifować. Zawsze.
Jeszcze jedno: jeżeli silnik chcesz oprzeć na pierwszym, pełnym pierścieniu to musisz wzmocnić łączenie rurek do sklejki + 4 małe wkręty przez korpus do pełnej wręgi. Analogicznie kiedy silnik ma się oprzeć na ostatnim pierścieniu w przeciwnym razie może przedmuchać rakietę.
Jakie będzie mocowanie silnika?
Piotrze, ogólnie planuje w korpus wkleić okrągłą , pełną płytkę na której oprze się całe łoże. Dodatkowo myślałem żeby przez ostatnią ( pełną) podkładkę łoża puścić dwie śruby które by przechodziły przez ową płytkę w korpusie co by dodatkowo wzmacniało połączenie, i zapobiegało obracaniu się łoża. Do mocowania silnika chciałbym zrobić następującą rzecz : W pustą przestrzeń rurek węglowych od strony dyszy silnika, chciałbym wkleić krótkie śrubki ( bez łebków) na które bym zakręcał zakrętki, co by trzymało ostatnią podkładkę. A no i tutaj podpowiem, bo może na zdjęciach nie widać że te 3 podkładki ze sklejki wewnątrz mają wyciętą dziurę o średnicy 42mm ( jak sugerowaliście). Natomiast ostatnia podkładka ( od strony dyszy silnika ) ma otwór o średnicy 36mm co zapobiega wypadaniu silnika. Dlatego też ta ostatnia podkładka z 4 śrubkami będzie tym mocowaniem silnika w łożu.
Rakietę planujesz dużą. Po wklejeniu stałej przegrody ograniczysz wewnętrzną przestrzeń / długość gniazda silnikowego. Przy większym silniku - innym, dłuższym - będziesz miał problemy z osadzeniem. Część statecznikowa ma 400mm czyli możesz polecieć na silniku dużo większym niż krótkie Schermuly. Zasobnik który przygotowałeś jest bardzo sztywny. Proponuję abyś nie wklejał stałej przegrody tylko przykręcił przez korpus małymi wkrętami każdy pierścień zasobnika. Uzyskasz sztywność korpusu pod statecznikami z zasobnika a nie z przegrody.
I jeszcze jedno: w rurki węglowe wkleiłbym mufy /nakrętki/ a nie śruby. Przy twardym lądowaniu możesz uszkodzić wystające gwinty. Chyba, ze zastosujesz nakrętki kołpakowe
No tak... Twoja podpowiedź sporo zmienia myślę że faktycznie daruje sobie wklejaną przegrodę w tym miejscu. ( i tak chyba wkleję jedną pod koniec części ze statecznikami) mam tylko nadzieję że 4mm sklejka nie rozwarstwi się od śrubek. No ale to się okażę w najbliższym czasie. Z drugiej strony, zastanawiam się czy łoże przykręcone śrubkami do korpusu, nie zniszczy go. Schermuly może nie ma dużego szarpnięcia ale to i tak są duże siły działające na korpus. W tym momencie myślę nad wzmocnieniem korpusu od zewnątrz włóknem szklanym. No zobaczymy... mam teraz trochę czasu to wszystko jeszcze sobie przemyślę...
A Tobie Piotrze bardzo dziękuję na zwrócenie uwagi